
W “Gazecie Wyborczej” – części poświęconej turystyce czytamy artykuł podróżnika, który obok podziwiania olśniewających widoków czy pereł architektury, zwracał także uwagę na detale. A takimi detalami były także znaki drogowe. Znaki, które czasami śmieszą, czasem zaskakują lub budzą niedowierzanie, ale na zawsze pozostają w pamięci – pisze autor. Będąc w Bośni i Hercegowinie, dojeżdżając do sanktuarium maryjnego w Medjugorie, podróżnik natknął się na znak z trzema informacjami: "Uwaga kościół", "Zakaz używania długiej broni" oraz "Uwaga na wozy bojowe".