"Rzeczpospolita" dotarła do najnowszej propozycji resortu, która ma wejść w życie jeszcze w tym roku. Oto zmiany: Podczas egzaminu teoretycznego kursanci będą odpowiadali, jak zachowają się w konkretnej sytuacji na drodze. Z czasem symulacje komputerowe zdarzeń na drodze mają całkowicie zastąpić pytania teoretyczne. Zmienią się ponadto pytania z zakresu pierwszej pomocy przedlekarskiej. Powodem są wytyczne Europejskiej Rady Resuscytacji, ustalającej standardy pierwszej pomocy. Podczas egzaminu trzeba będzie zmierzyć się z konkretnymi przypadkami, gdy potrzebne jest udzielenie pomocy medycznej. Projekt przewiduje również wprowadzenie nowej części egzaminu praktycznego, obejmującego jazdę poza obszarem zabudowanym. Zamiast pytań wielokrotnego wyboru będzie film o konkretnych sytuacjach na drodze. Każde pytanie to stop-klatka, 5 sekund na odpowiedź. Materiały egzaminacyjne nie będą jawne, film zobaczymy dopiero na egzaminie. Nowe przepisy muszą zostać uchwalone przez Sejm, co może zabrać kilka miesięcy. Spekuluje się, iż zaczną one obowiązywać w styczniu 2008. Ale niewykluczone, że jeszcze w tym roku pojawi się trudniejszy niż do tej pory test. Jak się nieoficjalnie dowiedział dziennik, egzamin w nowej formie ma obowiązywać już pod koniec tego roku. Będzie wprowadzany stopniowo. Według "Rzeczpospolitej", dalsze zmiany mają nastąpić na początku przyszłego roku. Stanie się tak za sprawą przyjętego niedawno przez rząd projektu ustawy o kierujących pojazdami. Będzie ona surowsza dla obecnych kierowców. Po zebraniu 24 punktów karnych pójdą na egzamin reedukacyjny. Cofnięcie prawa jazdy grozi kierowcy, który w ciągu 5 lat od takiego kursu zbierze ponownie 24 pkt. Jeśli zaś został złapany na jeździe "na gazie", to czeka go kurs z zakresu profilaktyki przeciwalkoholowej.
W części praktycznej obok manewrów na placu i jazdy w ruchu ulicznym postulowany jest nowy element - jazda w terenie niezabudowanym. Koszt egzaminu może więc przekroczyć 200 zł. Czy egzamin będzie trudniejszy? Tomasz Piętka, główny specjalista w Departamencie Dróg i Transportu Drogowego w Ministerstwie Transportu uważa, że nie. Sam egzamin na prawo jazdy bardzo się nie zmieni. Ale i tak zdających czeka dodatkowa jazda w terenie niezabudowanym, obowiązkowe testy psychologiczne i egzamin teoretyczny na żywo. - Będzie on znacznie prostszy od dotychczasowego - twierdzi Tomasz Piętka. "Zdający, oglądając sytuację na filmie, będzie musiał w ciągu 10 sekund zdecydować, kto ma pierwszeństwo" - mówi. Ale prawdziwa rewolucja czeka młodych kierowców dopiero po dostaniu prawa jazdy. Na początek będą musieli nakleić na szybę samochodu zapomniany już zielony listek. Planowane jest też dodatkowe przeszkolenie. Najpóźniej do siódmego miesiąca od zdobycia prawa jazdy kierowca będzie musiał zgłosić się na specjalny kurs organizowany przez wojewódzki ośrodek ruchu drogowego. Zostanie tam przeszkolony z jazdy na płycie poślizgowej, zderzy się też z dużą prędkością z tekturową ścianą. Dodatkowe ćwiczenia mają trwać trzy godziny i kosztować 100 zł. - Wszystko po to, by uświadomić niedoświadczonym kierowcom, jakie zagrożenia na nich czyhają. Chcemy ich też trochę przestraszyć. To właśnie w siódmym miesiącu od zdobycia prawa jazdy kierowcy zaczynają wierzyć, że są mistrzami kierownicy - powiedział dziennikowi “Życia Warszawy” Tomasz Piętka.