Rzecznik Ubezpieczonych i Komisja Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych przygotowały raport (skontrolowano: PZU, Wartę, Uniqa, Compensę, Allianz Polska, Cignę, Link 4, Tryg oraz HDI Samopomoc) z którego wynika, że umowy ubezpieczeń komunikacyjnych są niezrozumiałe a wypłaty odszkodowań odbywają się w sposób opieszały. Obowiązujące prawo uznano za dobre. Przykładowo jeżeli o kradzieży pojazdu ubezpieczyciel nie zostanie zawiadomiony nie później niż w ciągu jednego dnia roboczego po dniu, w którym skradziono samochód, nastąpi odmowa wypłacenia odszkodowania.
Przykłady " praktyk" stosowanych przez towarzystwa ubezpieczeniowe:
utrudniają wypowiedzenie umowy, pobierając rażąco wysokie opłaty "manipulacyjne" - nawet do 20 proc. składki;
uzależniają wypłatę odszkodowania od spełnienia szeregu nieuzasadnionych i nieprecyzyjnie określonych żądań. Np. by "współpracować z ubezpieczycielem przy wykrywaniu sprawcy". Ale nie chcą zdefiniować, co to znaczy "współpraca";
odmawiają wypłaty odszkodowań z powodu braku kompletu kluczyków;
automatycznie wygaszają umowy ubezpieczeniowe w przypadku spóźnienia w zapłacie składki;
nie uwzględniają podatku VAT przy zwrocie kosztów naprawy;
nie chcą zwracać pieniądze za zniszczone ogumienie;
wypłacają odszkodowanie mniejsze, niż wynosiła wartość samochodu ustalona w dniu wartości umowy;
nie wypłacają odszkodowania w terminie;
w przypadku kasacji pojazdu, odejmują od sumy odszkodowania "wartość" wraku, nijak się mającą do jego wartości rynkowej;
utrudniają dostęp do dokumentacji zgromadzonej w trakcie poszkodowania.