Przegląd prasy

O metodzie szkolenia e-learningowego

13 września 2010

W warszawskim Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego po raz drugi zorganizowano szkolenie instruktorów w ramach projektu “Wzrost kompetencji kadry ośrodków szkolenia kierowców. Jego celem głównym jest wzrost kompetencji instruktorów, wykładowców i innych osób, których działania mają związek ze szkoleniem kandydatów na kierowców. Trenerem - wykładowcą projektu w zakresie metodyki nauczania kandydatów na kierowców - jest Grzegorz Matuszewski. Redakcja tygodnika PRAWO DROGOWE @ NEWS zapytała, jak trener-wykładowca projektu ocenia aktualny i przyszły system szkolenia instruktorów nauki jazdy, w tym rolę e-learningu. Poprosiliśmy o rady dla doskonalących swoje kwalifikacje instruktorów.

8905726758b639f3106628988f962520553fb71d(Fot.: PD@N 355-2jm) ^

Grzegorz Matuszewski,jestem egzaminatorem nadzorującym WORD we Włocławku, prowadzi także zajęcia teoretyczne i praktyczne na kursach dla kandydatów na instruktorów, egzaminatorów oraz kierowców zawodowych. Doświadczenie zawodowe zdobywał pokonując kolejne szczeble systemu kształcenia i egzaminowania kandydatów na kierowców - od szkolenia dzieci przygotowujących się do egzaminu na kartę rowerową i motorowerową, po egzaminowanie kandydatów na kierowców i instruktorów nauki jazdy. Na pytanie o hobby mówi: zainteresowania niestety nie mogą być zrealizowane z braku wolnego czasu - ale dwa tygodnie wypoczynku z rodziną w ciepłym kraju zaspakaja maje potrzeby.

 

Pytanie redakcji tygodnika PD@N: Już po raz drugi uczestniczył pan w realizacji tzw. Dnia 1. szkolenia instruktorów w ramach unijnego projektu “Wzrost kompetencji kadry ośrodków szkolenia kierowców”. Jak Pan ocenia zainteresowanie i zaangażowanie szkoleniem e-learningowym instruktorów nauki jazdy?

Odpowiedź Grzegorza Matuszewskiego: Druga grupa, która uczestniczyła w szkoleniu była niewątpliwie bardziej zaangażowana niż pierwsza. Odniosłem takie wrażenie, że uczestnicy szkolenia wiedzieli, po co tu przybyli i rozumieli sens i cel kursu.

 

Pytanie redakcji tygodnika PD@N: Co podpowiedziałby pan - jako metodyk - uczestnikom projektu, którzy przystępują właśnie do cyklu e-learningowego szkolenia? Czy są może jakieś ważne i skuteczne metody tej nowej techniki uczenia się?

Odpowiedź Grzegorza Matuszewskiego: E- learning to alternatywny sposób na zdobywania wiedzy. Trzeba jednak zdawać sobie sprawę z tego, że jest on bardzo skuteczny wtedy, gdy stanowi pewną dodatkową formę kształcenia uzupełniającą formy i metody podstawowe stosowane w edukacji dorosłych.

 

Pytanie redakcji tygodnika PD@N: Podczas naszej wcześniejszej rozmowy powiedział pan, że samokształcenie to bardzo trudny i długi proces. A samodyscyplina szkolącego się? Tak niezbędna przy samokształceniu, czy jest równie niezbędna w e-learningu?

Odpowiedź Grzegorza Matuszewskiego: Samodyscyplina podczas szkolenia e-learningowego musi być większa niż tradycyjnych metod i form szkolenia. Osoba szkoląca się sama decyduje kiedy, gdzie i w jaki sposób będzie się uczyć i sprawdzać zdobytą wiedzę. 

 

Pytanie redakcji tygodnika PD@N: Instruktorzy uczą się metodą e-learningu, wzbogacają swoje kompetencje, jednocześnie praktycznie poznają metody tej formy szkolenia. W przyszłości szkolenie teoretyczne ma odbywać się właśnie drogą internetową. Niestety istnieje tutaj pewien opór, instruktorzy dosyć sceptycznie oceniają tę metodę, mówią nawet o obniżeniu poziomu szkolenia. Mówią też o konieczności precyzyjnych egzaminów weryfikujących skuteczność opanowania przepisów ruchu drogowego. Jakie jest pana opinia?

Odpowiedź Grzegorza Matuszewskiego: Aktualny sposób kształcenia i weryfikowania wiedzy teoretycznej kandydata na kierowcę jest niezmienny od długiego czasu. Poziom wykształcenia przyszłego kierowcy jest niski choć zdawalność egzaminu teoretycznego jest bardzo wysoka. Jest to pewien paradoks świadczący o tym, że teraźniejszość procesu szkolenia teoretycznego i egzaminu teoretycznego dla kandydatów na kierowców powinna się zmienić. Czy to ma być jednak e-learning? - trudno jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Myślę, że jako forma i metoda wspomagająca tradycyjny sposób zdobywania wiedzy to tak, natomiast tylko kształcenie przez internet w tej dziedzinie nie przyczyni się do podwyższenia wiedzy.

 

Pytanie redakcji tygodnika PD@N: Aktualny poziom kształcenia oceniany jest jako kiepski, mało tego obowiązuje zasada równania w dół - dodają niektórzy. Dlaczego - bo liczy się tylko cena, bo ona przyciąga kursanta. I tu sprawa zdawalności? Powszechnie ocenia się - zdawalność testów na jakieś 80%, jazd – na ok. 30 %. Gdzie widziałby Pan problem tego tak niskiego poziomu zdawalności?

Odpowiedź Grzegorza Matuszewskiego: Wina nie leży tylko po stronie podmiotów kształcących i ceny kursu. Jest to daleko idące uproszczenie problemu. Warto by się zastanowić nad pewnymi rozwiązaniami systemowymi i prawnymi dotyczącymi szkolenia, weryfikowania i reedukowania instruktorów i egzaminatorów nauki jazdy, a także nad sposobem prowadzenia pedagogicznego nadzoru. Praca nad świadomością osoby szkolonej i egzaminowanej co do celowości kursu to połowa sukcesu. Przedstawianie egzaminu w czarnych barwach to porażka.

Dziękujemy za rozmowę.