"Rzeczpospolita" "Dotychczas na kursy zapisywali się głównie ci, którzy osiągnęli wymagany wiek, czyli osiemnastolatkowie. Teraz zapisują się ludzie w różnym wieku. Zapisują się nawet osoby, które wcześniej nie planowały zrobienia prawa jazdy - oceniają w Autokursie w Strzyżowie w Podkarpackiem."
"Newsweek" W artykule zatytułowanym "Wymanewrowani" obok zadowolonych szefów ośrodków (w niektórych jest nawet o 70% więcej chętnych, w porównaniu do analogicznego okresu roku ubiegłego), znajdujemy głos nieco inny w tonie: "Choć w poznańskim Ośrodku Szkolenia Kierowców liczba kursantów wzrosła dwukrotnie, jej właściciel Zbigniew Kryszewski ma nos spuszczony na kwintę. - Owszem, teraz nie narzekam na ruch w interesie, ale co będę robił po 1 kwietnia? - zastanawia się. Po podwyżce korki na placach manewrowych mogą się rozładować, bo uczniów, studentów, absolwentów nie będzie na stać na kursy prawa jazdy."
"Dziennik Bałtycki" W kilka tygodni liczba zainteresowanych ukończeniem kursu prawa jazdy wzrosła nawet trzykrotnie. Ruch jest taki, ponieważ zapisujący się na kurs przed 1 kwietnia podlegają dotychczasowym zasadom opłat. Nawet jeśli egzamin przyjdzie im zdawać po tym terminie. Instruktor Szkoły "POL" w Gdyni: "część szkoleniowców jest zdania, że obecna niższa cena kursu jest złudna, bo i tak większość osób kupuje dodatkowe godziny jazdy. Obowiązkowych 20 godzin nie wystarcza. Tym samym koszt nauki z około 600 zł rośnie niejednokrotnie do 900 zł, czyli do poziomu, na jakim będzie się kształtowała cena kursu po 1 kwietnia."