Przegląd prasy

Odłączą się od miasta, które nie chce wyremontować ich drogi

11 maja 2007

Mieszkańcy trzech ulic w Kraśniku mówią: - Dosyć! Albo nam zrobicie porządną drogę albo odłączymy się od miasta i będziemy mieszkać w gminie. Jak miasto nam drogi nie chce zrobić, to może gmina się zlituje i nam ja zrobi, a i podatki - gdybyśmy się do niej przenieśli - będą niższe - mówi rozgoryczony Leszek Jędrzejewski, mieszkaniec Kwiatkowickiej i zapowiada spotkanie mieszkańców w tej sprawie. Wbrew pozorom taka "przeprowadzka” nie jest trudna. Potrzebna jest bowiem uchwała rady miasta i gminy. Następnie - wraz z wnioskiem - dokumenty te dostaje premier, który dokonuje zmian administracyjnych. Władze miasta tłumaczą się, że najpierw remontują najważniejsze w mieście ulice. Jednocześnie zapowiadają spotkania z mieszkańcami ulicy Żytniej. To nie pierwsza tego typu inicjatywa. Prawie dwa lata temu odłączeniem się od miasta straszyli mieszkańcy ulicy Granicznej. Również chodziło im o asfalt na drodze. Skończyło się na zapowiedziach o odłączeniu, a asfaltu jak nie było tak nie ma...