Częstochowscy drogowcy wprowadzili pierwsze "odwrotne rondo". Ulica POW kończy się za ul. Focha wydłużonym skwerkiem, który można objechać. Do niedawna każdy kierowca robił to tak, jak chciał - czyli wjeżdżał w dowolną z dwóch uliczek i wyjeżdżał tą, którą mu było wygodniej (często tą samą). Uliczki wokół skwerku są jednak bardzo wąskie i wyminięcie się dwóch aut wiązało się z koniecznością wjazdu na chodnik - dlatego Miejski Zarząd Dróg postanowił wprowadzić ruch jednokierunkowy. “Tylko dlaczego, wbrew logice, nie wedle zasad obowiązujących na rondach? - pyta Czytelnik “Gazety Wyborczej”. “Gdybyśmy zastosowali klasyczną zasadę, to kierowcy wyjeżdżający ze skwerku mieliby zasłonięty widok na ulicę Focha przez parkujące na niej samochody. W tej sytuacji należałoby zmniejszyć liczbę miejsc parkingowych, a tego chcieliśmy uniknąć. Ruch lewostronny eliminuje tę usterkę – wyjaśnia Kazimierz Augustyn, dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg. Miasto ma także inne rzadko spotykane - ale zgodne z kodeksem drogowym - rozwiązania: reguła prawej ręki na rondzie Mickiewicza. Nawet we Francji, długo się przed tym opierającej, w końcu poustawiano przed większością rond trójkąty "ustąp pierwszeństwa przejazdu" (jednym z wyjątków jest plac z Łukiem Triumfalnym w Paryżu, gdzie obowiązuje identyczna zasada, jak na naszym rondzie Mickiewicza). Słupki krawędziowe (żółte, obecnie przemalowywane na zielono-białe). Mylnie odczytywane jako synonim znaku "skrzyżowanie równorzędne". Informują one jedynie o stykaniu się dwóch ulic, zaś pierwszeństwo określają znaki, a w przypadku ich braku - reguła prawej ręki. Ponieważ Polacy często wymuszają pierwszeństwo przed nadjeżdżającymi z prawej, to postawienie przypominającego o tej regule słupka jest dobrym posunięciem.