?Jacek Pok, szef szczecińskiej Akademii Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, biegły, były szef wojewódzkiej drogówki oskarża niewydolny system kształcenia kierowców. Od lat próbujemy przekonać urzędników w ministerstwie by w ramach kursów na prawo jazdy szkolić przyszłych kierowców pod kątem nauki techniki jazdy również w trudnych warunkach i sytuacjach - tłumaczy Jacek Pok
. - Wnioskowaliśmy o zmianę systemu z godzinnego na kilometrowy, żeby kursanci jeździli, a nie spędzali czas w samochodzie. Brawura to jedno, a niewłaściwe zachowanie kierowcy przy dużej prędkości - to drugie. Młodzi nie mają umiejętności oceny sytuacji, co zrobić, gdy sytuacja jest niebezpieczna, ekstremalna. Reakcje mają paniczne. Błędy nakładają się i dochodzi do tragedii. Powtarzam: trzeba zmienić system szkolenia. Zmiany, które ostatnio wprowadzano to nieznaczne retusze. Jacek Pok przytacza przykład Szwecji, gdzie egzamin na kierowcę zdaje się dwa razy w roku, latem i zimą, w różnych warunkach. Tam szkoły opuszczają kierowcy z umiejętnościami. W Berlinie jest szkoła nauki jazdy, w której kursant jeździ 9 różnymi autami. Elementem kursu jest jazda z dużąprędkością po autostradzie.?