Przegląd prasy

Pajac Wojskowy - kierowcy oburzeni

23 września 2010

19d7464e379acb0ecd44f37ee65748132a2f9fac

(Fot.: PD@N 359-5)

Siedzi na chodniku ze spuszczoną głową. Zdarza się, że ręka albo noga zwisają mu poza krawężnik. Kierowcy hamują i się złoszczą. Nie dość, że to szpetna kukła, to jeszcze udaje człowieka i ludzi straszy – mówią. A w sklepie z militariami chodnikowego zjawiska bronią: - To nie kukła, tylko Pajac Wojskowy. Jest sławny i w Łodzi potrzebny. Kukła zalega przy ul. Narutowicza, przy krawężniku, naprzeciwko placu Dąbrowskiego – opisuje łódzka “Gazeta pl”. Co tu robi? - A co, też chce ją pani ratować? - śmieje się sprzedawca ze sklepu turystycznego. Niektórzy kierowcy są obecnością kukły oburzeni. - Jest niechlujna, nieestetyczna, po prostu brzydka. - Na dodatek kukła stwarza zagrożenie. Zdarzało mi się zapomnieć o jej istnieniu, ostro hamowałam na widok wystającej na jezdnię "nogi" czy "ręki". To niebezpieczne dla kierowców! Chodnikowa postać to własność sklepu militarneg. - Znamy Pajaca, znamy - mówi Leszek Wojtas ze straży miejskiej. - Był kontrolowany, a właściciel pouczony. No i schowano go na jakiś czas. A od czerwca nie mamy już uprawnień do kontrolowania zajęcia pasa drogi. I Pajacem się nie zajmujemy. - No to my się kukłą zajmiemy - deklaruje Tomasz Klimczak z Zarządu Dróg i Transportu. - Sprawdzimy, czy zajęcie pasa drogi jest zgodne z przepisami i opłacone.