(Fot.: PD@N 309-23jm)^ To znak drogowy (nie ma ich tak wiele nawet w stolicy). Znak F-19 “pas ruchu dla określonych pojazdów” wskazuje wyznaczony na jezdni pas ruchu przeznaczony dla pojazdów wskazanych na znaku. Spotykamy także znak F-18, który wskazuje przeciwny kierunek dla karetek pogotowia na lewym pasie ruchu.
(Fot.: PD@N 309-24jm)^ Tak być powinno. Pusty pas, gwarantujący wyjeżdżającym z pobliskiej stacji karetek pogotowia szybkość i bezkolizyjność
(Fot.: PD@N 309-25jm)^ Reporter stał w widocznym na fotografiach miejscu zaledwie kilka minut. I co. Pierwszy “wyłamał” się oczywiście kierowca taksówki. Uznał, że jego praca i jego pasażer są ważniejsi niż życie czekającego na karetkę
(Fot.: PD@N 309-26jm)^ Za taksówką postanowiła skorzystać z wolnego pasa grupa młodych podróżniczek. Już na poprzednim foto widać, iż zastanawia się co robić. I jednak decyduje o skorzystaniu z pasa
(Fot.: PD@N 309-27jm)^ I kolejny taksówkarz, ten zobaczył naszego fotoreportera i stracił pewność, czy zdjęcie zrobione przez osobę prywatną może posłużyć do wystawienia mandatu

(Fot.: PD@N 309-28jm)^ I jeszcze jedna taksówka. Ta była tak szybka, że fotoreporter mógł zrobić jej zdjęcie wyłącznie z tyłu
Na ulicy Hożej w Warszawie od zawsze zlokalizowana jest baza Pogotowia Ratunkowego. Tu karetki wyjeżdżają z bazy i mkną – licząc upływające minuty życia - do potrzebujących pomocy. Drogowcy wydzielili na tej wąskiej ulicy pas specjalny dla karetek pogotowia. Niestety zazwyczaj (szczególnie w godzinach szczytu) samochody prywatne i dostawcze ignorują znak. Kierowcy stoją na pasie. I co robią jak pojawia się karetka. Panikują, bo dopiero wówczas orientują się, że nie mają gdzie zjechać. Samochody z ich prawej nie mają gdzie uciekać, bo czekają na światło w gęstym szeregu. Co można wówczas zrobić? Nic. A cenne sekundy płyną. Kierowcy karetek używają sygnałów, klaksonu, lecz niewiele to daje. Wreszcie zapal się zielone światło na sygnalizatorze przed skrzyżowaniem samochody ruszają. Pytamy, czy Ci “sprytni” kierowcy korzystający z uprzywilejowanego pasa, nie wiedzą, że w ciągu zaledwie 4 minut dochodzi do nieodwracalnych zmian w mózgu. Dlaczego nie chcą pamiętać, że w czasie gdy oni blokują karetkę ktoś może umierać.
Czy mamy tu błąd w systemie szkolenia? W trakcie nauki jazdy kursanci dowiadują się tylko, że powinni ułatwić przejazd pojazdu uprzywilejowanego. Nic więcej. Nieliczni instruktorzy starają się to zmienić. Na własną rękę. Przemysław Kaczmarek jest nie tylko ratownikiem medycznym i kierowcą karetki pogotowia, ale także instruktorem uczącym przyszłych kierowców udzielania pierwszej pomocy. Z czterech godzin szkolenia w tym zakresie urywa 20 minut i tłumaczy im, jak mają się zachować na drodze, kiedy widzą w lusterku pojazd na kogutach. Przy okazji odpowiada na pytania. Tłumaczy, że kierowca, który zwolnił pas karetce jadącej na sygnałach z prędkością tylko 60 km/h, nie musi potem zdenerwowany zajeżdżać jej drogi i znacząco pukać się w czoło. – Karetka z taką szybkością może przewozić pacjenta np. z podejrzeniem złamania kręgosłupa – opowiada. Marzy mu się taki program szkolenia, podczas którego adepci nauki jazdy musieliby obejrzeć parominutowy film, podobny do tego, o którym opowiadał dziennikarzowi "Rynku Zdrowia", albo rozwiązywaliby testy analizujące kilka krytycznych sytuacji najczęściej spotykanych na drodze podczas przejazdu karetki – przypominają dziennikarze portalu Onet.pl.
Komentarz Zbigniewa Drexlera:Ignorowanie znaków jest niestety dość częstym zjawiskiem wśród naszych kierowców, zaś zmiana tej praktyki zależy od egzekwowania przepisów, do czego są powołane odpowiednie służby. W pokazanym miejscu "wyłuskiwanie" niezdyscyplinowanych kierowców jest szczególnie łatwe. Jeżeli chodzi o widoczny na zdjęciu znak to oznacza on "pas ruchu dla określonych pojazdów", a więc pas ruchu, na którym znajduje się sylwetka karetki pogotowia jest przeznaczony tylko dla tych pojazdów i nie może być wykorzystywany przez kierujących innymi pojazdami. Wjazd nań jest oczywistym wykroczeniem, nawet podwójnym, gdy następuje przejechanie przez linię ciągłą oddzielającą pas dla karetek od pozostałej części jezdni. Analizując szczegółowo wygląd przedstawionego znaku można stwierdzić, iż właściwie jest on połączeniem znaku F-19 i F-10, który jest umieszczany przed skrzyżowaniem, wskazując kierunki na pasach ruchu. Nie zmienia to jednak podanego wyżej znaczenia znaku, ponieważ w art. 2 ust. 9 rozporządzenia w sprawie znaków i sygnałów drogowych ustalono, że" znaki i sygnały dotyczące organizacji ruchu [...] są podane przykładowo". Mając obowiązek znajomości wszystkich znaków kierujący nie może mieć żadnych wątpliwości co oznacza pokazany na zdjęciu znak.