Przegląd prasy

Pasażer to ma trudne życie

25 czerwca 2008

Mieszkańcy Trójmiasta podczas podróży pojazdami komunikacji miejskiej coraz częściej narażeni są na słuchanie "koncertów" akordeonowych w wykonaniu Romów. Muzykanci-amatorzy nie dość, że grają nieudolnie, to nękają pasażerów prośbami o pieniądze – apeluje “Dziennik Bałtycki”. - To jest nie do wytrzymania. Niemal każdego dnia spotykam w trolejbusach osoby grające na akordeonach - mówi zdenerwowana Hanna Jakubowska, mieszkanka Gdyni. - Po takim "koncercie" wyciągają ręce i chcą pieniędzy. Najgorsze jest to, że często wysyłają dzieci - dodaje kobieta. Ale jest jeszcze jedna kwestia - jak twierdzą czytelnicy gazety, osoby te nie płacą za bilety, a kontrolerzy nawet ich nie sprawdzają. - Już cztery razy w tym roku spotkałam się z sytuacją, gdy podczas jazdy panowie prosili o bilety wszystkich pasażerów za wyjątkiem osób "koncertujących"- pisze pani Małgorzata. - Na pytanie mojego kolegi, dlaczego pomijają tych ludzi, kontroler odwrócił się na pięcie i odszedł. W Gdyni sytuacja jest na tyle poważna, że Zarząd Komunikacji Miejskiej poprosił o pomoc Straż Miejską. - Wcześniej nie wiedzieliśmy o tym problemie - mówi Dariusz Wiśniewski, komendant Straży Miejskiej w Gdyni. - Po otrzymaniu pisma od ZKM funkcjonariusze sprawdzają autobusy i trolejbusy. Za zakłócanie porządku w środkach komunikacji miejskiej grozi mandat w wysokości od 50 do 500 zł lub wniosek do sądu. - Pasażerowie, o których wspominają czytelnicy przyłapani na jeździe bez biletu będą karani mandatami - zapewnia Marcin Gromadzki, rzecznik prasowy gdyńskiego ZKM.