Przegląd prasy

Pętle indukcyjne potencjalnym źródłem niebezpieczeństwa

4 września 2009

W Olsztynie motocykliści skarżą się, iż czujniki pętli indukcyjnych na niektórych skrzyżowaniach są rozregulowane, że aby bezpiecznie przejechać przez skrzyżowanie muszą czekać, aż nadjedzie auto. Jeszcze w tym roku miejscy drogowcy wyregulowali pętle. Niestety, kilku innych motocyklistów nie miało tyle cierpliwości co ja. Dlatego przejechali przez skrzyżowanie na czerwonym świetle – informuje czytelnik olsztyńskiej “Gazety Wyborczej”. Taka praca sygnalizacji stwarza niebezpieczeństwo w ruchu, bo prowokuje kierowców jednośladów do kontynuowania jazdy mimo zakazu. Drogowcy: dziwię się temu, bo taka masa żelastwa, powinna wzbudzić pętlę - mówi Zbigniew Gustek, zastępca dyrektora Miejskiego Zarządu Dróg w Olsztynie. To pierwszy sygnał, że na tych skrzyżowaniach dzieje się coś takiego. W możliwie najkrótszym czasie sprowadzimy tam zaprzyjaźnionego motocyklistę i sprawdzimy czułość pętli indukcyjnych. Ta czułość nie jest ustawiana raz i na wieki. Od czasu do czasu po prostu trzeba ją korygować. Gustek dodał jednak, że czułości pętli nie można ustawić tak, aby wykrywała obecność lekkich rowerów. - Gdybyśmy to zrobili, to urządzenie zaczęłoby wykrywać również pojazdy znajdujące się na sąsiednich pasach.