Pracownicy jednego z podwykonawców Mostostalu modernizującego "siódemkę" między Jedlińskiem i Białobrzegami po pijanemu kierowali ruchem samochodów na odcinku w Goździe Mężczyzn przesłuchano, zostanie im postawiony zarzut z art. 180 kodeksu karnego: pełnienia czynności związanych z zapewnieniem bezpieczeństwa ruchu pojazdów w stanie nietrzeźwości. Jeśli zostaną uznani winnymi, grozi im kara pozbawienia wolności od trzech miesięcy do pięciu lat. Jak nas poinformowała Agnieszka Kuźma-Filipek, kierownik działu public relations Mostostalu Warszawa SA, firma podjęła decyzję o zerwaniu umowy o współpracy z podwykonawcą, którego pracownikami byli pijani mężczyźni.
Na szczęście do incydentu doszło na odcinku, w którym samochody jeżdżą wolno. Jednak zagrożenie i tak było poważne. Niewłaściwie i nie na czas wydawane komendy przez kierujących ruchem mogły doprowadzić do wypadku auta osobowego z pracującym w tym miejscu ciężkim sprzętem. Wiadomo, że w takim zdarzeniu samochód osobowy nie ma szans – komentuje January Majewski z zespołu prasowego mazowieckiej policji.