(Fot.: PD@N 406-31)
Pilnie śledzimy publikacje poświęcone zmian w przepisach o szkoleniu i egzaminowaniu kandydatów na kierowców, które mają nastąpić z 11 lutego 2012 r. Prasa umieszcza tę tematykę w czołówkach swoich nowości. Tym razem analizujemy artykuł portalu INTERIA pl. Tu dziennikarze przede wszystkim skupili się na zagadnieniu ilości punktów karnych, za które będzie można stracić prawo jazdy, o nowych formach nauczania – na odległość z wykorzystaniem technik komputerowych i Internetu. I oczywiście egzamin teoretyczny. - Nowy egzamin teoretyczny na prawo jazdy będzie zdecydowanie trudniejszy niż obecnie - mówi Maciej Żyłka, prawnik D.A.S. Towarzystwa Ubezpieczeń Ochrony Prawnej S.A. - Z egzaminu znikną testy wielokrotnego wyboru. Prawidłowa będzie tylko jedna odpowiedź, a pytania będą umożliwiały udzielenie odpowiedzi tak albo nie.
W myśl nowych przepisów kandydat na kierowcę będzie miał na odpowiedź jedynie kilkadziesiąt sekund, czyli musi jej udzielić w czasie rzeczywistym. Kursant nie będzie mógł wrócić do wcześniejszych pytań, w celu poprawienia błędów. Ma to na celu sprawdzenie faktycznej i realnej umiejętności rozwiązywania problemów, które występują na drodze. W tym celu, egzamin będzie zawierał symulacje zdarzeń drogowych, mogących pojawić się podczas normalnego, rzeczywistego kierowania pojazdem po mieście lub w terenie niezabudowanym. Mimo tych zmian, egzamin ma być dla zdającego bardziej zrozumiały. Wiele miejsca autorzy poświęcają szkoleniu i następnie pierwszym krokom młodych kierowców. Podkreślają - młody człowiek, który dopiero od niedawna ma prawo jazdy i nie do końca potrafi interpretować przepisy ruchu drogowego, może być narażony na przedłużenia okresu próbnego lub cofnięcie uprawnień do kierowania pojazdami w związku z wykroczeniem, którego się dopuścił. W przypadku zatrzymania przez policję (straż miejską, Inspekcję Transportu Drogowego) albo otrzymania zdjęcia z fotoradaru niedoświadczony kierowca, pod wpływem dodatkowego stresu, często nie potrafi właściwie ocenić przebiegu zdarzenia. W tej sytuacji ma on zawsze prawo odmowy przyjęcia mandatu karnego oraz skierowania sprawy do rozstrzygnięcia przez sąd, co może okazać się jedynym ratunkiem przed przedłużeniem okresu próbnego albo cofnięciem uprawnień. - Niezastąpione wtedy okazać się może posiadanie polisy ubezpieczenia ochrony prawnej - mówi Maciej Żyłka z D.A.S. - Dzięki niej młody kierowca ma zapewnioną pomoc profesjonalnego prawnika: adwokata albo radcy prawnego. Ubezpieczyciel przejmuje na siebie pokrywanie kosztów honorarium prawnika. Ponadto pokrywa koszty związane z procesem sądowym, w tym koszty biegłego sądowego, którego opinia może mieć kluczowe znaczenie w rozstrzygnięciu sprawy. Ubezpieczenie ochrony prawnej chroni również młodego kierowcę w sporze związanym z niezgodnym z prawem zatrzymaniem prawa jazdy. Sytuacja taka może mieć miejsce np. podczas rutynowej kontroli w trakcie której funkcjonariusz uzna, że kierowcy zostały cofnięte uprawnienia do kierowania pojazdami. W przypadku braku akceptacji stanowiska funkcjonariusza, ubezpieczyciel ochrony prawnej pokryje koszty związane z postępowaniem mającym na celu zwrot niesłusznie zatrzymanego dokumentu.