



(Fot.: PD@N 421-1-4jm)
W Radomiu właściciel auta zabytkowego zaproponował, aby auta z żółtymi tablicami parkowały na deptaku. To pojazdy zabytkowe, które mają co najmniej 25 lat lub są unikatowe. Swój pomysł uzasadnia: ludzie, gdy widzą zabytkowe auto, bardzo chętnie je oglądają, robią sobie z nim zdjęcia. Parkujące na zamkniętej części ulicy auta na pewno byłyby dużą atrakcją - mówi Remigiusz Kutyła, właściciel zabytkowego fiata 125p z 1975 r. Jak informuje biuro konserwatora zabytków, w mieście zarejestrowanych jest około 30 zabytkowych aut, głównie z lat 50. i 60. Wśród nich są: mercedes, cadillac, rolls-royce, ford mustang, lincoln oraz syrenki, warszawy i jeden motocykl Junak. Władze miasta zaproponowały spotkanie w urzędzie. Wiceprezydentem Ryszard Fałk ocenia: pomysł przedni. Zbigniew Mikiciuk, dyrektor Muzeum Motoryzacji i Techniki w Otrębusach, popiera pomysł. - Świadomość techniczna Polaków jest bardzo zła. Ludzie nie znają historii motoryzacji, szczególnie rodzimej. Nie uczy się tego w szkołach. Tego typu akcja to rodzaj żywej lekcji historii - mówi dyrektor. - W Europie Zachodniej zabytkowe auta mogą jeździć i parkować w zamkniętych częściach miasta. U nas to dopiero raczkuje.