Pod hasłem “Pomyśl zanim pojedziesz” prowadzona jest przez Międzynarodową Federację Samochodową FIA i zrzeszone z nią związki w poszczególnych krajach całego świata kampania na rzecz poprawy bezpieczeństwa na drogach. Kampania propaguje wykonanie czterech podstawowych czynności zanim uruchomimy silnik samochodu. Jakie to są czynności? Pierwsza to przewożenie dziecka w specjalnym foteliku odpowiednio zamocowanym. Dlaczego? Zderzenie przy prędkości zaledwie 8 km na godzinę może spowodować śmierć dziecka, które nie zostało przypięte pasem. Niewiele zda się trzymanie dziecka na kolanach czy też w rękach. W czasie zderzenia waga dziecka wzrasta dwudziestokrotnie, przez co przytrzymanie go staje się niemożliwe. Nigdy nie wstawiajmy fotelika skierowanego tyłem do deski rozdzielczej na przednim siedzeniu pasażera w samochodzie wyposażonym w poduszkę powietrzną dla pasażera. W czasie zderzenia poduszka napełni się uderzając w oparcie fotelika. Kolejna czynność to zapinanie pasów bezpieczeństwa. Jeżeli tego nie zrobimy, to w czasie zderzenia kierowca uderzy w przednią szybę, deskę rozdzielczą i kierownicę. Nieprzypięci pasażerowie są narażeni na obrażenia lub śmierć. Dotyczy to oczywiście także pasażerów siedzących z tyłu. Trzecia czynność to odpowiednie ustawienie zagłówka, który musi znajdować się jak najbliżej tyłu głowy, a jego górna część powinna znajdować się na równi z czubkiem głowy i nie poniżej linii oczu. Tylko przy takim ustawieniu zminimalizujemy ryzyko urazu kręgosłupa szyjnego, który może być bardzo bolesny, a objawy występować przez wiele lat. Ostatnia czynność to kontrola stanu ogumienia i ciśnienia w kołach. Polskie przepisy dopuszczają minimalną głębokość bieżnika 1,6 mm, ale to przy deszczowej pogodzie jest za mało. Opony nie nadążą z odprowadzeniem wody spod kół i auto może wpaść w poślizg. Uszkodzony bieżnik czy też pęknięcia na barkach opony zwiększają ryzyko jej uszkodzenia podczas jazdy. Niedopompowane opony wydłużają drogę hamowania, zmniejszają kontrolę nad pojazdem i szybciej się zużywają. Natomiast zbyt mocno napompowane opony mają mniejszą przyczepność, zmniejszają stabilność podczas hamowania i utrudniają kierowanie pojazdem.