Kierowcy szturmują Wojewódzkie Ośrodki Ruchu Drogowego. Powód: gdy zrobiło się cieplej, policja zwiększyła liczbę patroli na drogach. W efekcie kierowcy, którzy mają na sumieniu co najmniej kilka punktów karnych, starają się jak najszybciej ich pozbyć. Robią to na specjalnych kursach organizowanych przez WORD-y. - Na majowym kursie dla kierowców, którym naliczono punkty karne, mamy już tylko kilka miejsc - dowiedział się dziennik “Polska Dziennik Łódzki” w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Sieradzu. - Prawdziwe oblężenie przeżywają także WORD-y w Łodzi, Piotrkowie Trybunalskim i Skierniewicach. - Na każdym szkoleniu mamy komplet chętnych - przyznaje Zbigniew Skowroński, dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Łodzi. I podaje dane: od początku 2009 r. do wczoraj, szkolenie ukończyło już 277 osób. Jeśli porównamy tę liczbę z rokiem wcześniejszym, to wzrosła ona prawie o sto procent.
Sześć godzin szkolenia to dla kierowców o sześć punktów karnych mniej. Jest jednak jeden warunek: w takim kursie nie można uczestniczyć częściej niż raz na pół roku. Trzeba też pamiętać, że w pierwszej kolejności zbijane są najstarsze punkty karne. Szkolenie w WORD kosztuje 350 zł. Jeszcze zimą zgłaszali się na nie głównie kierowcy ciężarówek i przedstawiciele handlowi. Na wiosnę zaczęli oblegać WORD-y także kierowcy, którzy jazdą samochodem nie zajmują się zawodowo.
Pozbywają się punktów karnych
28 kwietnia 2009