Przegląd prasy

Pozwól włączyć się do ruchu

23 lutego 2009

"Masz klasę - pozwól włączyć się do ruchu" - z takimi napisami jeździ piętnaście autobusów częstochowskiego MPK. Mają przypominać, że autobus ruszający z przystanku ma pierwszeństwo. Kłopoty z włączeniem się do ruchu mają wszyscy kierowcy. - Ale nasi mają jeszcze trudniej - mówi Marcin Maranda, rzecznik MPK. - Czasami muszą czekać kilkadziesiąt sekund, a to przechodzi w minuty. Potem jeszcze jakieś światła, korek i zaczynają się coraz większe spóźnienia. Kierowcy się denerwują, pasażerowie także. - Ale najważniejszą sprawą jest bezpieczeństwo ludzi, którzy jadą autobusem - dodaje nadkomisarz Marek Struski z drogówki. Jeśli inni kierowcy nie ustąpią pierwszeństwa autobusowi ruszającemu z zatoczki - a mają taki obowiązek w myśl kodeksu drogowego - to autobus musi nieraz zahamować. Jego pasażerowie nie siedzą w fotelach zapięci pasami; wielu z nich jedzie na stojąco. - Często się przewracają, kaleczą się, a czasami dochodzi do poważnych uszkodzeń ciała, np. złamań - mówi nadkomisarz Struski. Dlatego MPK wraz z policją oznakowało piętnaście autobusów naklejkami z napisami: "Masz klasę, pozwól włączyć się do ruchu". Do 20 lutego akcję zamierza monitorować policja. Funkcjonariusze będą stać na oznakowanych przystankach lub będą obserwować samochody z cywilnego auta wyposażonego w fotoradar. - Jeśli któryś z kierowców, mimo kierunkowskazów dawanych przez autobus, nie zwolni i nie wpuści go do ruchu, to wówczas będziemy za takie wykroczenie karać mandatem - informuje Marek Struski. - A mały on nie jest: 200 zł. - A co będzie, jeśli zauważycie, że wykroczenie popełnił kierowca autobusu? Zdarza się, że migacz "wrzucają" za późno, już w trakcie manewru - dopytuje "Gazeta". - Wówczas jego mandat będzie o 100 zł wyższy - tłumaczy Marek Struski. - Wszyscy na drogach powinni zachowywać się odpowiedzialnie i kulturalnie.