Wygrana w wyścigu o organizację Mistrzostw Europy wymusi zmiany na liście rządowych priorytetów w inwestycjach drogowych. Szybciej powinna powstać droga ekspresowa S5, która połączy Poznań, Wrocław i Gdańsk. Minister transportu Jerzy Polaczek zapowiedział, że w związku z Euro 2012 rozbudowa sieci drogowej w Polsce znacznie przyspieszy. Jako przykład podał, że do 2012 r. - czyli aż o trzy lata wcześniej, niż planowano - dokończona zostanie autostrada A4 aż do granicy z Ukrainą. Na mistrzostwa ma być też gotowa cała autostrada A1 (Gdańsk - Cieszyn) i większa część A2 - od Świecka do Warszawy. W Ministerstwie Transportu i w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad naradzano się też, które drogi ekspresowe powinny powstać najszybciej. - Fachowcy siedzą już nad mapą Polski i Ukrainy. Od teraz naszym priorytetem jest dobre połączenie miast, które organizują Mistrzostwa Europy - mówi Andrzej Maciejewski, rzecznik Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. I właśnie na to liczą Wrocław i Poznań, którym zależy na budowie drogi S5. Inwestycja wydaje się teraz oczywista: trasa łącząca stolice Dolnego Śląska i Wielkopolski, a dalej prowadząca do autostrady A1 w Grudziądzu umożliwiłaby kibicom podróżowanie dwujezdniowymi drogami szybkiego ruchu pomiędzy aż trzema miastami, w których rozgrywane będą mecze: Poznaniem, Wrocławiem i Gdańskiem. - Wrocław i Poznań często ze sobą rywalizują, ale w sprawie S5 idziemy ramię w ramię - podkreśla Jerzy Stępień, wiceprezydent Poznania, który po środowej fecie wczoraj rankiem pędził już do Wrocławia, aby zawrzeć przymierze z prezydentem tego miasta Rafałem Dutkiewiczem. Czy drogowcy są w stanie wybudować S5 do 2012 r., skoro inwestycja dziś jest tylko na liście rezerwowej? - Jesteśmy przygotowani, tak jak rezerwowy zawodnik przed wejściem na boisko - deklaruje Marek Napierała, szef poznańskiego oddziału GDDKiA. - Czekamy tylko na decyzję o przyznaniu pieniędzy - dodaje. Drogowcom sprzyja nowe prawo, które od początku tego roku umożliwia szybkie wywłaszczenia z terenów pod budowę dróg. Zmiany na rządowej liście priorytetów drogowych poznamy pod koniec przyszłego tygodnia. - Raczej nie będą wielkie, bo nasz program budowy dróg i tak bardzo dobrze wpisuje się w potrzeby Euro - twierdzi Teresa Jakutowicz, rzecznik Ministerstwa Transportu. - W przypadku autostrady A4 chodzi o szybkie połączenie Wrocławia z Ukrainą. "Gazeta": - A czy Wrocław zyska też szybkie połączenie z Poznaniem i Gdańskiem? Rzecznik MT: - Myślę, że tak się stanie. Jeśli rząd zdecyduje o przyspieszeniu budowy S5, może zabraknąć pieniędzy na inną drogę ekspresową. Którą? Tego jeszcze nie wiadomo.