W łódzkim WORD firma z Sochaczewa zaprezentowała profesjonalny symulator nauki jazdy dla kandydatów na kierowców kat. B. Urządzenie, czyli komputer ze specjalnym oprogramowaniem wychwytuje najdrobniejsze błędy kierowcy, karci za nadmierną prędkość, jazdę bez świateł czy nieumiejętne puszczenie sprzęgła. Ma ono kierownicę, dźwignię zmiany biegów, pedał gazu, hamulca i sprzęgła oraz zestaw przełączników: światła, kierunkowskazy itp. Wirtualna jazda wyświetlana jest na monitorze lub monitorach (może być tylko jeden, ale wówczas kierowca ma ograniczone pole widzenia - nie dostrzega tego, co dzieje się po bokach). - To nie jest gra komputerowa, w której zdobywamy punkty za szybki przejazd czy efektowne poślizgi - mówi Jacek Jeznach, współtwórca szkoleniowego symulatora pojazdów i maszyn. - Głównym zadaniem symulatora jest zapoznanie kursanta z samochodem, z włączaniem biegów, puszczaniem sprzęgła, kręceniem kierownicą, obserwowaniem drogi, znaków itp. Osobie, która nigdy nie siedziała za kółkiem, zapoznanie się z tymi podstawami zajmuje często kilka godzin z obowiązkowych, płatnych jazd. Symulator zapewnia to samo bez płacenia za paliwo czy bez późniejszych wizyt w serwisach i napraw sprzęgła, skrzyni biegów itp. Przejechaliśmy symulatorem kilka tras - każda ma określone zadania i stopnie trudności. Jest np. nauka ruszania i hamowania, jazdy w zakrętach, po mieście, poza obszarem zabudowanym, na placu manewrowym i w labiryncie. Wrażenia z podróży symulatorem są pozytywne, choć od urządzenia za około 12 tys. zł spodziewaliśmy się czegoś więcej. O ile zachowanie wirtualnego samochodu podczas jazdy jest bardzo realistyczne, o tyle np. praca dźwigni zmiany biegów ma już niewiele wspólnego z rzeczywistością. Najtańszy zestaw (program plus samochodowe akcesoria), który można podłączyć do komputera, kosztuje około 4 tys. zł.
Profesjonalny symulator nauki jazdy
21 października 2008