Na poznańskich ulicach ma być mniej wypadków i ginąć mniej ludzi. Zarząd Dróg Miejskich w Poznaniu przystąpił do ogólnopolskiego "Programu uspokojenia ruchu" – donosi “Echo Miasta: Poznań”. 85 proc. kierowców w miastach przekracza dozwoloną prędkość. W zeszłym roku na poznańskich ulicach zginęło 37 osób, a 1484 zostały ranne. "Program uspokojenia ruchu" ma to zmienić. Nowe ronda, progi spowalniające, wyniesione przejścia dla pieszych i sygnalizacje świetlne - takie elementy zostaną zainstalowane na kilkunastu poznańskich ulicach, pod warunkiem, że Ministerstwo Infrastruktury przyzna na to środki. To część programu "Uspokojenia ruchu na drogach samorządowych", do którego przystąpił nasz Zarząd Dróg Miejskich. - Dzięki programowi w Poznaniu, tak jak w innych polskich miastach, ma się zmniejszyć liczba wypadków i ich ofiar oraz liczba kolizji - tłumaczy Dorota Wesołowska, rzeczniczka ZDM. Jednak w tym przypadku miasto nie będzie wprowadzać ograniczeń prędkości, które nie są przestrzegane przez kierowców. - Zastosujemy pewne triki inżynierii ruchu, które sprawią, że kierowcy w newralgicznych punktach miasta będą musieli zwolnić - dodaje Wesołowska. Drogowcy zbudują więc nowe ronda, wysepki, zamontują wypukłe przejścia dla pieszych, nakleją na jezdnie specjalne pasy, przez które nie będzie można przejechać z dużą prędkością. Całkowita wartość programu to 260 milionów euro! Jednak środki zostaną podzielone pomiędzy poszczególne samorządy. ZDM zgłosiło do programu uspokojenia kilkanaście poznańskich ulic. - O tym, czy dostaniemy pieniądze i jaka to będzie kwota, zadecyduje ministerstwo - wyjaśnia Dorota Wesołowska. Rozwiązania mają być wdrażane w latach 2010-2014. Kierowcy obawiają się jednak, że przez instalowane szykany drogowe, ulice będą się jeszcze bardziej korkować. - Może to jednak wyrobi w poznaniakach pewne przyzwyczajenia i spowoduje, że będziemy bardziej rozważni - ripostują inżynierowie ruchu.
Program uspokojenia ruchu w praktyce
27 marca 2008