Przegląd prasy

Przeciążone tiry w środku miasta

3 lipca 2008

22 ciężarówki sprawdziła Inspekcja Transportu Drogowego. Rekordzista wiózł kręgi do szamba, które ważyły o dziesięć ton za dużo. Dostał 10 tys. zł kary – informuje “Życie Warszawy”. Ważenie odbywało się od godz. 9.30 do 15. Funkcjonariusze ITD ustawili wagi stacjonarne na dwóch stanowiskach: przy ul. Wóycickiego i Czecha. Nowością było trzecie miejsce: specjalistyczna stacjonarna waga na terenie Instytutu Transportu Samochodowego przy ul. Jagiellońskiej. – To urządzenie jest naszpikowane elektroniką. Potrafi zważyć pojazd z naczepą o masie 60 ton z dokładnością do pięciu kilogramów – twierdzi szef instytutu Andrzej Wojciechowski. Kiedy pojazd wjeżdżał na platformę, inspektorzy widzieli łączną wagę pojazdu, nacisk na oś, każde koło itd. Hitem ważenia przy Jagiellońskiej okazał się skorodowany Kamaz z pokruszonymi betonowymi elementami. Waga pokazała, że wszystko jest w porządku. Ale kiedy pojazd z niej zjeżdżał, z hukiem odpadł z niego kluczowy element zawieszenia – drążek reakcyjny. Inspektorzy zatrzymali dowód rejestracyjny i pojazd nigdzie już dalej nie pojechał. Jak podaje rzecznik Inspekcji Transportu Drogowego Alvin Gajadhur, inspektorzy zważyli wczoraj w Warszawie 22 ciężarówki, z których pięć okazało się przeciążonych. Łączna wysokość kar dla przewoźników to ponad 20 tys. zł. Połowę z tej sumy dostał właściciel ważącego 49 ton pojazdu z kręgami do szamba, który jechał przez ścisłe centrum. Jak obliczył Instytut Transportu Samochodowego, jedna ciężarówka przeciążona na każdej z osi o 10 proc. może zniszczyć jezdnię tak jak 800 tys. aut osobowych.