Przegląd prasy

Radiostacje w autobusach miejskich

17 października 2007

Interwencja policji w autobusach miejskich będzie szybsza. Za kilka dni w pojazdach pojawią się radiostacje, ułatwiające wezwanie funkcjonariuszy – czytamy w “Gazecie Wyborczej – Lublin”. Użeranie się z pijanymi pasażerami, którzy robią w autobusach awantury, lub je niszczą to dla kierowców MPK codzienność. Do tej pory wezwać na pomoc policję kierowcy mogli jedynie przez swój prywatny telefon komórkowy. - Zanim się człowiek dodzwoni czeka najpierw na połączenie. Później trzeba podać nazwisko i jaką trasą jadę. I jeszcze, o której będę na konkretnym przystanku. Do tego czasu chuligani zniszczą kasowniki, czy potną siedzenia i wysiądą - mówi pan Janusz, kierowca MPK od trzech lat. Za kilka dni w 15 autobusach zostaną zamontowane radiostacje. Mają polepszyć bezpieczeństwo zarówno kierowców jak i pasażerów. - Kupiliśmy 15 zestawów, ale jeszcze nie są przekazane przewoźnikowi. To zwykłe radiostacje, które można nastawić na częstotliwość dyspozytora MPK - mówi Jerzy Ostrowski, dyrektor Wydziału Bezpieczeństwa Mieszkańców i Zarządzania Kryzysowego. - Musimy jeszcze ustalić z prawnikami na jakich zasadach mają być przekazane i spotkać z przedstawicielem władz spółki. Chociaż kierowca nie będzie się łączył bezpośrednio z policją, tylko z dyspozytorem, to na pewno będzie to prostsze rozwiązanie niż dotychczasowe. I szybsze. Wystarczy że poprosi o pomoc, poda nr boczny pojazdu i nr linii. Dyspozytor sprawdzi trasę, czas przyjazdu i powie policji gdzie spotka autobus. Kierowca będzie mógł też powiadomić o niszczeniu przystanku lub bójce, jeżeli tylko ją zauważy.