Przegląd prasy

Reklama na zaparkowanych samochodach i rowerach

Autor: Gazeta Wyborcza - Olsztyn

7 listopada 2005

“Nie możemy dopuścić, by reklama na rowerach czy autach stała się czymś powszechnym” - mówi Paweł Jaszczuk, szef miejskich drogowców w Olsztynie. Wypowiedź dotyczy pojazdów zaparkowanych przed barem, który umieścił na nich swoje reklamy. “ Widziałam w telewizji, że tak sobie poradzili kupcy w Poznaniu. Parkować rower przecież każdy może... - mówi właścicielka. Specjalnie kupiła pojazd. Dbamy, żeby był sprawny. Nawet opony są napompowane” - zapewnia. Inny właściciel podobnej reklamy samochodowej nie boi się, że ktoś każe mu za reklamę płacić. “Wszystkie samochodowe opłaty i ubezpieczenia są opłacone. A to, co mam na samochodzie, to chyba moja sprawa?” Staramy się przeciwdziałać tym reklamom przez Straż Miejską, rozmawiamy z właścicielami - mówi Paweł Jaszczuk, dyrektor MZDMiZ. Zdarza się, że reklamujący się łamią przepisy. Stawiają np. pojazdy na przejściach dla pieszych. Nie chodzi jednak tylko o przepisy drogowe. - To działanie na granicy prawa, aspołeczne i nie fair. Ktoś nie płaci, a czerpie z tego zyski, na dodatek zajmuje miejsce postojowe - uzasadnia Jaszczuk. - Będziemy starali się wyegzekwować opłaty. Jest tu pewien oczywisty cel reklamowy - mówi Paweł Jaszczuk.

Adam Czugajewicz, rzecznik Zarządu Dróg Miejskich w Warszawie: Jeśli np. przyczepa ewidentnie służy celom reklamowym, nasi pracownicy jadą na miejsce i przyklejają wezwania do zapłaty. W tym przypadku nakładamy 10-krotność zwykłej opłaty. Natomiast reklama na samochodzie może być różnie interpretowana, np. taksówki też mają na dachu reklamę. Właściciel może odwołać się od naszej decyzji do sądu i urząd musi wtedy udowadniać jej zasadność. Sprawa jednoznaczna nie jest, należy do "śliskich".

Słowa kluczowe reklama na samochodach