Pytanie: Czy rezygnacja z winiet drogowych, które opłacają przewoźnicy drogowi, jest dobrym pomysłem?
Odpowiedź: "Są dwa przeciwstawne poglądy w tej sprawie i można znaleźć argumenty na obronę ich obu. Z punktu widzenia przewoźników międzynarodowych lepiej jest, aby znikły opłaty autostradowe. Autostrady znajdują się bowiem w ciągach głównych dróg tranzytowych i korzystają z nich przede wszystkim przewoźnicy międzynarodowi. Opłaty wyłącznie za autostrady nie wpłyną na promocję budowy w Polsce tego typu dróg, bo kierowcy - mając do wyboru jazdę po normalnej drodze za darmo albo po płatnej autostradzie - wybiorą to pierwsze rozwiązanie. A przecież autostrady budujemy po to, aby odciążyć inne drogi. Natomiast dla transportowców jeżdżących po kraju bardziej logiczne byłoby zniesienie winiet, gdyż polskich autostrad nadal jest mało i jeździ po nich jeszcze niewiele ciężarówek."
Pytanie: Na jakie rozwiązanie naciska Unia Europejska?
Odpowiedź: "Unia Europejska zarzuca Polsce stosowanie podwójnych opłat, co jest niezgodne z unijną dyrektywą. Ostateczna decyzja jeszcze co prawda nie zapadła, ale odnoszę wrażenie, że rząd, podejmując ją, nie będzie zwracał uwagi na interes użytkowników dróg, ale na ewentualną konieczność zapłaty z budżetu odszkodowań dla koncesjonariuszy autostrad. Dlatego pomysł likwidacji winiet ma większe szanse. Warto zauważyć, że problem wyboru systemu opłat ma nie tylko Polska, ale też inne kraje UE. Na forum europejskim pojawił się nawet pomysł jednej wspólnej "eurowiniety". Natomiast np. Niemcy chcieliby wprowadzić płacenie na autostradach, przymierzają się też do tego inne kraje europejskie, ale tam sieć autostrad jest bardzo rozbudowana."
Pytanie: Czy znacząco obniżą się koszty transportu?
Odpowiedź: "Nie ma żadnych szacunków, jak zniesienie winiet wpłynie na koszty transportu. Winiety stanowią dodatkowy koszt dla firm transportowych, myślę więc, że ich zniesienie może - przynajmniej na początku - spowodować, że transport będzie trochę tańszy, i to mimo opłat za autostrady. Autostrad bowiem - póki co - jest bardzo mało i ruch na nich nie jest duży."