W Krakowie cyliści rozjechali się w cztery strony miasta, by opisać utrudnienia na oficjalnych rowerowych trasach. Od uwagi można zgłaszać też w internecie. O pomyśle stworzenia spisu czarnych punktów na rowerowej mapie miasta “Gazeta Wyborcza” pisała już wcześniej. Wtedy też miała miejsce pierwsza odsłona akcji. Rowerzyści wyposażeni w ankiety, aparaty fotograficzne i notatniki mieli przemierzyć cztery ścieżki rowerowe i udokumentować utrudnienia na trasach. Sprawdzali m.in., czy ścieżka jest ciągła, czy nagle się urywa, a także czy parkują na niej samochody. Zainteresowanie akcją przerosło oczekiwania organizatorów. Na Rynku Głównym pojawiło się kilkudziesięciu młodszych i starszych miłośników dwóch kółek. Niebezpieczne miejsca przecinania się rowerowo-samochodowych dróg, wysokie krawężniki i nagle urywające się ścieżki zaznaczali na specjalnie przygotowanej wielkiej mapie Krakowa także kierowcy. Pierwsze wnioski są już znane. W kolejnych dniach na tej samej zasadzie organizatorzy opiszą pozostałe trasy rowerowe. Uwagi (również te zgłaszane przez internautów) zostaną podsumowane w niezależnym raporcie opisującym stan infrastruktury rowerowej Krakowa. Dokument będzie gotowy 1 czerwca. Wtedy też zostanie przekazany w ręce miejskich urzędników i radnych. Czarne punkty na krakowskich trasach rowerowych można zgłaszać na stronie www.rowerempokrakowie.pl