Przegląd prasy

Rowerzysta o rowerzystach

13 maja 2010

Przyglądam się innym rowerzystom i z rowerowego siodełka, i zza kierownicy - i widzę, jacy potrafią być irytujący, bezmyślni - pisze dziennikarz “Gazety Stołecznej”. Lektura jest ciekawa i wysoce pouczająca, poczytajcie Państwo jej fragmenty lub całość (poniżej link do artykułu):.Ścieżek unikam - są nierówne, urywają się niespodziewanie, zajmują je parkujące samochody, jeżdżę wyłącznie w ruchu ulicznym. (...) nigdy też nie doświadczyłem agresji czy nieuprzejmości ze strony kierowców. (...) Pewnie mój punkt widzenia jest spaczony, bo zachowuję się jak pełnoprawny uczestnik ruchu - jeżdżę lekką szosówką i zawsze depcę, ile fabryka dała, więc poruszam się niewiele wolniej niż samochody. Sygnalizuję wszystkie manewry, staram się ruszać spod świateł dynamicznie, żeby nie tamować ruchu. Dlatego, jak sądzę, kierowcy traktują mnie jak równego. Innym rowerzystom przyglądam się i z rowerowego siodełka, i zza kierownicy - i widzę, jacy potrafią być irytujący, bezmyślni. Dziewczyna ze słuchawkami na uszach, która sunie modnym holendrem, kompletnie ignorując wszystko wokół. Wojownik bezdroży na góralu przekonany, że skoro radzi sobie z kamienistymi ścieżkami, to poradzi sobie też z miejską dżunglą, więc uprawia slalom albo nagle zeskakuje z chodnika pod koła. Nastolatek, który kierowany modą złożył sobie ostre koło i chwieje się niepewnie na środkowym pasie Al. Jerozolimskich. Zauważyłem też, że rowerzyści przejęci swoją krzywdą wychodzą z założenia, że "nam się należy" i zapominają o prostym "dziękuję" oraz "przepraszam". Pewnie, należy się, ale odrobina uprzejmości łagodzi obyczaje. Dlatego nie wygrażam gapowatym kierowcom, ustępuję miejsca włączającym się do ruchu, przepuszczam samochody usiłujące wydostać się z ulic podporządkowanych. I zawsze dziękuję, kiedy ktoś rewanżuje mi się podobną uprzejmością. Kochani rowerzyści, spróbujcie zobaczyć w kierowcy człowieka, który też się spieszy do pracy albo do domu. Bądźcie uważni, czasem ustąpcie, spróbujcie na agresję reagować uprzejmością. A wtedy przekonacie się, że nie każdy kierowca to arogancki cham albo pirat.