Zarząd Województwa podjął uchwałę o powołaniu na stanowisko dyrektora Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego - Regionalnego Centrum Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego w Olsztynie Stanisława Szatkowskiego, dotychczasowego zastępcy dyrektora. W ogłoszonym pod koniec listopada 2012 r. konkursie o stanowisko dyrektora startowało 8 kandydatów. Stanisław Lech Szatkowski, to były wojewoda warmińsko-mazurski oraz radny Miasta Olsztyn.

Stanisław Leszek Szatkowski (fot.) (ur. 5 maja 1949 r. w Wałbrzychu) wieloletni pracownik WORD Olsztyn, od maja 2006 roku pełnił funkcję zastępcy dyrektora ośrodka. Ukończył studia w Wyższej Szkole Pedagogicznej w Olsztynie. W 1979 rozpoczął pracę w Urzędzie Wojewódzkim jako st. inspektor, później był dyrektorem wydziału, dyrektorem urzędu oraz dyrektorem generalnym tego urzędu. W latach 90. prowadził własną działalność gospodarczą. Od 1998 do 2001 był radnym I kadencji sejmiku warmińsko-mazurskiego, następnie w latach 2001–2006 wojewodą warmińsko-mazurskim. W wyborach samorządowych w 2006 uzyskał mandat radnego Rady Miasta Olsztyn w kadencjach 2006-2010 i 2010-2014.
Rozmowa ze Stanisławem Szatkowskim, dyrektorem WORD - RCBRD w Olsztynie
Pytanie: Gratulujemy wyboru na funkcję dyrektora WORD-RCBRD w Olsztynie. Jak długo jest Pan związany z ośrodkiem egzaminowania w Olsztynie?
Odpowiedź:Dziękuję. Z Ośrodkiem jestem związany praktycznie od początku jego istnienia, czyli od 15 lat, jako egzaminator, przewodniczący Wojewódzkiej i członek Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, a od ponad 6. lat - zastępca dyrektora.
Pytanie: Jakie są plany nowego dyrektora?
Odpowiedź:Zamierzam utrzymać wysoki poziom funkcjonowania WORD - RCBRD w Olsztynie poprzez przyjazną i profesjonalną obsługę naszych klientów, sprawne egzaminowanie kandydatów na kierowców i kierowców, aktywniejsze szkolenie we wszystkich możliwych dziedzinach, efektywną działalność gospodarczą w zakresie badań technicznych pojazdów i skuteczną formę oddziaływania na rzecz bezpieczeństwa ruchu drogowego.
Pytanie: Wygrał Pan konkurs w trudnym okresie. Przed nami zmiany zasad egzaminowania zaplanowane na 19 stycznia br. A zanim dokonają się one, wyjątkowo pracowity okres w WORD, w związku z natłokiem kandydatów na kierowców, którzy starają się zdać egzamin na tzw. “starych zasadach”. Jak ocenia Pan przygotowanie WORD Olsztyn do rychłej rewolucji, szczególnie w zakresie egzaminu teoretycznego, ale także innych równie ważnych zmian jak np. okresu próbnego?
Odpowiedź:Zgadzam się z Panią Redaktor, że wszystkie WORD-y w kraju czeka spore wyzwanie. Ustawa o kierujących pojazdami, która zacznie obowiązywać od 19 stycznia br. w naturalny sposób wywołuje niepokój kandydatów na kierowców. Wiele osób w obawie przed zmienioną formą, zwłaszcza egzaminu teoretycznego stara się skorzystać z tzw. starych zasad. Są to zrozumiałe obawy przed czymś, czego dobrze nie znamy, ale w mojej ocenie nie do końca uzasadnione. Pytania bowiem, tak jak do tej pory będą dotyczyły prawa o ruchu drogowym.
Nasz Ośrodek jest do tych zmian przygotowany, chociaż nam także towarzyszą obawy, bo nie wszystkie zapisy ustawy są przesądzone. Myślę m.in. o okresie próbnym.
Pytanie: Czy - Pana zdaniem, a ocenia tak wielu komentatorów - nowy egzamin teoretyczny będzie rzeczywiście trudniejszym?
Odpowiedź:Moim zdaniem nowy egzamin teoretyczny nie będzie trudniejszy, będzie po prostu inny, zmuszający do posiadania większej wiedzy o ruchu drogowym i umiejętności szybkiego, samodzielnego podejmowania decyzji przez przyszłego użytkownika ruchu drogowego. W konsekwencji powinno to poprawić bezpieczeństwo na naszych drogach.
Pytanie: Czy, my Polacy, mamy szanse na szybkie wprowadzenie “opcji zero” w zakresie bezpieczeństwa ruchu drogowego?
Odpowiedź:My Polacy, jako społeczeństwo nie powinniśmy mieć kompleksów. Jesteśmy równie zdolni, jak inne narody, ale w dziedzinie motoryzacji - z różnych powodów - pozostajemy za europejską czołówką, np. Szwecją, w której powstała idea “opcji zero” w zakresie bezpieczeństwa ruchu drogowego. Osobiście podzielam pogląd, że akceptowanie każdej ilości zdarzeń ze skutkiem śmiertelnym jest niehumanitarne. Z tego punktu widzenia “opcja zero” powinna być celem samym w sobie. W naszej praktyce wygląda to inaczej. Brakuje nam nawyków do bezwzględnego przestrzegania prawa i zasad, zwłaszcza w ruchu drogowym. Brakuje również konsekwencji w budowaniu systemu poprawy brd, opierającego się na sprawdzonych metodach i badaniach naukowych. Bo skoro wiemy, że np. prędkość ma największy wpływ na bezpieczeństwo, to nie powinniśmy jej podwyższać. Mimo wszystko uważam, że mamy szansę na zdecydowane zmniejszenie ilości wypadków, zwłaszcza śmiertelnych.
Dziękujemy za wypowiedź.
Rozmowę prowadziła J. Michasiewicz, tygodnik PRAWO DROGOWE@NEWS
(Fot.: PD@N 452-10)