Główny Urząd Miar uważa, że do nowego rozporządzenia w sprawie certyfikatów pojazdów, należy dodać stwierdzenie, iż tachograf ma być nie tylko zalegalizowany, ale także sprawdzony przez upoważniony podmiot. "Rzeczpospolita" przypomina: "Kilka tygodni temu pisaliśmy o przedsiębiorcach krytykujących przepisy dotyczące legalizacji tachografów. Uważają oni, że w rozporządzeniu przygotowanym w Ministerstwie Infrastruktury jest błąd, przez który niemożliwe będzie przedłożenie poświadczenia legalizacji pojazdu przez właściciela. Problem ich zdaniem tkwi w tym, że tachograf zamontowany w aucie nie podlega legalizacji. Natomiast w rozporządzeniu ministra gospodarki, pracy i polityki społecznej z 2 kwietnia 2004 r. w sprawie prawnej kontroli metrologicznej przyrządów pomiarowych wymaga się legalizacji, nie mówiąc, o jaką legalizację chodzi, pierwotną czy ponowną."
Główny Urząd Miar:
Wspomniane rozporządzenie określa wyłącznie tryb i sposób przeprowadzania legalizacji, a nie wymóg jej przeprowadzenia - twierdzi Marcin Kisielewicz, rzecznik GUM. Aktem prawnym nadrzędnym do tegoż rozporządzenia jest jego zdaniem - ustawa Prawo o miarach oraz rozporządzenie Rady (UE) 3821/85 stosowane bezpośrednio. Zgodnie z tym ostatnim tachografy nowe i naprawione będą podlegać legalizacji pierwotnej przeprowadzanej przez organy administracji miar lub przez upoważnionych przez prezesa GUM producentów urządzeń rejestrujących lub ich przedstawicieli.