Przegląd prasy

Sposób na „parkingowych”

11 stycznia 2008

Na parkingach opanowanych przez oszustów mają się pojawić kamery. W ten sposób Ratusz w Lublinie chce odstraszyć osoby, które po kilka razy sprzedają kierowcom ten sam bilet parkingowy. Dotychczas nikt nie wynalazł w Ratuszu skutecznego sposobu na walkę z naciągaczami. - W ubiegłym roku do kasy miasta trafiło około 450 tysięcy złotych z biletów parkingowych - mówi Mirosława Puton, dyrektor Wydziału Budżetu i Księgowości w Urzędzie Miasta. - Ile zarobili parkingowi? - Nie mam pojęcia i trudno jest mi to szacować - odpowiada. “Dziennik Wschodni” policzył: w Lublinie jest 655 miejskich płatnych miejsc postojowych. To znaczy każde z nich zarabia dla miasta... 13 złotych tygodniowo. Czyli od poniedziałku do piątku, jak śródmieście długie i szerokie, na każdej miejscówce zatrzymuje się jeden samochód i stoi tam godzinę! Policja tłumaczy, że ściganie oszustów nie jest łatwe. - Kierowcy, którzy im płacą, machają na to ręką i nie chcą z nami współpracować - wyjaśnia Kwiatkowska. Ale Ratusz znalazł nowy sposób. -Na parkingach najbardziej obleganych przez oszustów chcemy zamontować kamery. Nie na stałe, ale na kilka tygodni, może miesięcy. Po to, żeby odstraszyć tym pseudoparkingowych - mówi Jerzy Ostrowski, dyrektor Wydziału Bezpieczeństwa Mieszkańców i Zarządzania Kryzysowego w Urzędzie Miasta. - Po prostu musimy ich zamęczyć. Tak, żeby im się nie opłacało stać. Kamery będziemy przewieszać z miejsca na miejsce. Podłączenie kamer nie będzie trudne. - Mamy łącza radiowe, umożliwiające uruchomienie trzech kamer niemal od ręki - zapewnia Grzegorz Hunicz, dyrektor Wydziału Informatyki i Telekomunikacji w Urzędzie Miasta.

Słowa kluczowe parkingi parkowanie pojazdów