Stołeczni policjanci rzucają rękawicę motocyklistom-cyrkowcom, których szalone wyczyny przy zawrotnych prędkościach grożą już nie tylko im samym, ale także osobom postronnym. Policja rozpoczyna akcję plakatową. Na plakatach umieszczono informację o 19 zabitych motocyklistach, którzy zginęli w 42 wypadkach w ubiegłym roku. Wszystko skwitowano pytaniem, czy warto było dla jednej chwili przyjemności poświęcić życie. Na górze plakatu umieszczono zdjęcie roztrzaskanego motocykla i prędkościomierz zatrzymany na 170 kilometrach na godzinę. Powyżej znajduje się fotografia grobu 21-letniego Pawła. Policjanci podkreślają, że apel nie jest skierowany tylko do motocyklistów, ale także do ich bliskich. - Aby uświadamiać tym ludziom, którzy siadają na motocykl, żeby nie popisywać się, żeby jeździć na tym motocyklu z głową - mówi Mariusz Sokołowski ze stołecznej policji.