Tylko w ciągu ostatnich dwóch dni funkcjonariusze Straży Miejskiej w Warszawie aż czternastokrotnie interweniowali wobec nietrzeźwych cyklistów. Najczęściej byli to młodzi ludzie, którzy wieczorami wracali z przejażdżek rowerowych suto zakrapianych alkoholem. Spośród 177 pijanych amatorów dwóch kółek, aż 53 wydmuchało na alkometrze ponad 2 promile. Niechlubnym rekordzistą okazał się Bogusław Z., który dziarsko poruszał się slalomem po uliczkach Wilanowa mając blisko 4 promile alkoholu. Warto przypomnieć, że jazda po spożyciu alkoholu – zależnie od osiągniętego “wyniku” – traktowana jest jako wykroczenie bądź przestępstwo.

Wykroczenie: jeśli pijany kierowca ma od 0,2 do 0,5 promila alkoholu we krwi. Strażnicy kierują wówczas sprawę do sądu grodzkiego, który może nałożyć karę grzywny do 5 tysięcy złotych i odebrać prawo jazdy na okres od sześciu miesięcy do trzech lat. Odebranie prawa jazdy na dłużej niż rok oznacza konieczność ponownego zdawania egzaminu.
Przestępstwo: jeśli pijany kierowca ma powyżej 0,5 promila alkoholu. Grozi mu wtedy kara do roku pozbawienia wolności. Sąd nakłada również karę pieniężną. Wymiar sprawiedliwości może także zadecydować o podaniu danych przestępcy do publicznej wiadomości.