"Codziennie stoję w korkach i złoszczę się na niekulturalnych kierowców" - pisze czytelnik "Gazety Wyborczej" Michał Jabłoński (obok projekt znaku autorstwa czytelnika). "Są takie odcinki, gdzie droga trzypasmowa zwęża się do dwóch pasów. W takich miejscach tworzą się korki, przytrafiają stłuczki, dochodzi do potyczek słownych, a czasami rękoczynów."
Opinia Macieja Wrońskiego (MI) - Obecne przepisy uwzględniają zasadę suwaka! Wystarczy w miejscu, gdzie kończy się jeden pas, a drugi biegnie dalej zlikwidować linie wymalowane na asfalcie. Wtedy oba pasy tworzyłyby niby "lejek", gdzie samochód z prawej strony ma pierwszeństwo przed tym z lewej, ale też, jeśli jest za nim, nie może go wyprzedzić. I mamy suwak! Miasto może postawić tablicę informacyjną, gdzie na żółtym tle narysowano by, że kierowcy mają jechać zgodnie z zasadą suwaka. To na pewno usprawniłoby ruch.
Józef Rajszewski, 62 lata, z Ursynowa - Widziałem podobny znak w Niemczech na remontowanej autostradzie. Zdziwiłem się, że nie było korków. Tylko że kierowcom w Polsce brakuje kultury, aby zaczęli stosować się do zasady suwaka.