Kontrole “tajnych agentów” inspekcji transportu przebiegają w sposób następujący: na początkowym przystanku do busu wsiada kilku pasażerów. Jeden z nich na trasie ukradkiem przygląda się kierowcy i bada, czy rejestruje on na kasie fiskalnej wszystkie pobrane opłaty. Potem wysiada i łączy się z centralą. Na pętli na oszukującego kierowcę czeka oznakowany radiowóz Wojewódzkiej Inspekcji Transportu Drogowego. Tak wygląda nowa forma kontroli, która umożliwiła wreszcie skuteczne prześwietlenie firm przewozowych. Została wprowadzona z początkiem tego roku. Wcześniej inspekcji mogli dokonywać tylko umundurowani funkcjonariusze. W takich warunkach trudno było złapać przewoźników łamiących przepisy na gorącym uczynku. Teraz pracownicy WITD mogą ruszać do akcji incognito, podróżując miejskim transportem jako zwykli pasażerowie. Na bydgoskich i podmiejskich trasach kontrole pod przykrywką rozpoczęto 2 miesiące temu.