Przegląd prasy

Tam najłatwiej popełnić błąd

6 sierpnia 2010

d47107121d9e742a9d89e33d1d9912a9d72b3526

(Fot.: PD@N 354-5)

 

“Głos Koszaliński” prezentuje na swoich łamach miejsca w Koszalinie, w których bardzo łatwo popełnić błąd na egzaminie praktycznym. Pierwsze z nich, to skrzyżowanie ulic: Mieszka I - BOWiD. Tutaj – jak radzi redakcja - trzeba uzbroić się w cierpliwość, opanować nerwy i dokładnie ocenić prędkość i odległość od skrzyżowania nadjeżdżających z trzech pozostałych wlotów aut. Jadąc od ZORD mamy bezwzględny obowiązek zatrzymania się w miejscu wyznaczonym linią, wynikający ze znaku "Stop". Ten znak i umieszczona pod nim tabliczka oznaczająca "przebieg drogi z pierwszeństwem i układ dróg podporządkowanych" jednoznacznie przesądzają o obowiązku ustąpienia pierwszeństwa prawie wszystkim pojazdom zbliżającym się do tego skrzyżowania pozostałymi wlotami. Dlatego lepiej poczekać aż samochody przejadą i dopiero kontynuować, już po zatrzymaniu się, jazdę. O kolejne miejsce - skrzyżowanie ulic: Morska – Bohaterów Warszawy. Zbliżając się do niego od ul. Morskiej należy zwrócić szczególną uwagę na znaki informujące o kierunkach obowiązujących na pasach ruchu. Zdający powinni uważnie obserwować sygnały nadawane szczególnie przez sygnalizatory w środkowej strefie skrzyżowania, by właściwie użyć kierunkowskazów i wybrać optymalny pas ruchu przed i na skrzyżowaniu.– Jest to skrzyżowanie z wyspą i faktycznie w relacji ruchowej w kierunku Gdańska czy Poznania poruszamy się po obwiedni wyspy, a więc intuicyjnie oraz dlatego, że jesteśmy odchylani przez siłę odśrodkową, kierujący mają tendencję do włączania lewego kierunkowskazu. Tymczasem z oznakowania poziomego i pionowego wynika, że w środkowej strefie skrzyżowania poruszamy się pasem do jazdy prosto. Tak więc włączenie w tym miejscu kierunkowskazu będzie ocenione jako błąd – wyjaśnia Roman Stencel, prezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Ośrodków Szkolenia Kierowców w Koszalinie. I jeszcze jedno ulic: Zwycięstwa – Armii Krajowej – Krakusa i Wandy.Niejednoznaczne sytuacje powstają, gdy z ul. Zwycięstwa (od ul. Szczecińskiej) skręcamy w lewo w ul. Amii Krajowej. W pewnej fazie sygnalizator pokazuje zielone światło nadjeżdżającym ul. Zwycięstwa (od ul. Szczecińskiej) i skręcającym w lewo w tym samym, gdy czerwone światło, ale z "zieloną strzałką” mają nadjeżdżający ul. Zwycięstwa (od centrum) i skręcający w prawo w ul. Armii Krajowej. Właśnie ta sytuacja sprawia trudności, gdy obydwaj kierujący zamierzają wjechać w ten sam pas ruchu na ul. Armii Krajowej. Bo zastosowanie się wówczas do zasad pierwszeństwa przejazdu skutkuje zatrzymaniem się obu kierujących. Powinni wtedy porozumieć się, by móc bezpiecznie kontynuować jazdy. Przy czym inicjatywę porozumienia powinien wykazać kierujący pojazdem skręcającym w prawo. Dzieje się tak dlatego, że skręcający w lewo na podstawie zasady potocznie nazywanej "prawą stroną wolną”, ustępuje pierwszeństwa nadjeżdżającemu z naprzeciwka i skręcającemu w prawo. Natomiast kierującego, który skręca w prawo, zobowiązuje w takiej sytuacji do zatrzymania "zielona strzałka”. Redakcja obiecuje publikację dalszych miejsc, gdzie łatwo popełnić błąd.