“Gazeta Pomorska”: Ogólnopolska Izba Gospodarcza Ośrodków Szkolenia Kierowców ostrzega przed szkołami oferującymi kursy na prawo jazdy po zbyt niskich cenach. Twierdzą, że nie da się dobrze przeszkolić za małe pieniądze. Stanisław Pietrzak, wiceprezes toruńskiego oddziału Izby, która zrzesza także włocławskie szkoły jazdy, za wiele oblanych egzaminów na prawo jazdy obwinia niektóre ośrodki szkolenia kierowców. Przyznaje, że wiele szkół przykłada się do pracy i robi wszystko, by przygotować kursanta do egzaminu państwowego. Jednak są i takie, które do szkolenia przyszłych nie przywiązują należytej wagi. Zdaniem wiceprezesa Pietrzaka do tej grupy należą szkoły oferujące zbyt tanie kursy. - Nie da się dobrze przeszkolić za małą cenę - przekonuje. - Właściciele muszą zarobić, więc z pewnością będą szukać oszczędności. Zdaniem członków Izby można je znaleźć unikając prowadzenia wykładów lub skracając czas jazdy. - Zdarza się, że instruktorzy w ramach godziny szkolenia jeżdżą z kursantem po czterdzieści pięć minut - zapewnia S. Pietrzak. Do głównych grzechów szkolących należy także zbyt częste zatrzymywanie się podczas jazdy na poboczu celem wyjaśnienia zasad obowiązujących na danym skrzyżowaniu lub szczegółowego omówienia błędów popełnianych przez kursanta – kontynuuje dziennik. Przedłużające się postoje sprawiają, że kandydat na kierowcę ma znacznie mniej czasu na ćwiczenie swoich umiejętności poruszania się po drogach. A co za tym idzie mniejsze szanse na zdanie egzaminu praktycznego. Korzyści z takich postojów w trakcie godziny szkoleniowej dla instruktora są wymierne. Nie tylko może trochę odpocząć, ale także znacznie oszczędza na paliwie. Cena kursu na prawo jazdy pozostaje także poza zainteresowaniem urzędników z wydziału komunikacji włocławskiego ratusza, którzy kontrolują ośrodki szkolenia kierowców. - Nie wypowiadamy się na temat efektów szkolenia kierowców - wyjaśnia Maria Kotwasińska, naczelnik Wydziału Komunikacji. - To kwestia oceny klienta. Do nas nie docierają skargi na Ośrodki Szkolenia Kierowców - dodaje naczelnik Kotwasińska. Instruktorzy podkreślają zaś, że niska cena nie zawsze musi iść w parze z gorszą jakością kształcenia, bo bywa, że tańsze są te ośrodki, dla których niższa cena jest jedynym sposobem na przyciągnięcie klientów. W tej grupie są zwłaszcza nowe na rynku szkoły.