Przegląd prasy

To wielokrotna tragedia

25 listopada 2008

19-letnia dziewczyna z Dąbrowy Białostockiej odpowie za spowodowanie wypadku, w którym zginęły jej trzy koleżanki, a czwarta została poważnie ranna. Prokuratura zakończyła śledztwo i zgodziła się na to, by dziewczyna dobrowolnie poddała się karze. Do tragedii doszło w grudniu ub. r. na niestrzeżonym przejeździe kolejowym w okolicach Dąbrowy Białostockiej. Pociąg pospieszny relacji Łódź Fabryczna - Suwałki jechał od strony Białegostoku. Ford fiesta, którym jechało pięć dziewcząt, zatrzymał się przed przejazdem. Kiedy pociąg był około 50 m od drogi, kierująca autem 18-latka nagle ruszyła z miejsca. Lokomotywa zmiażdżyła pojazd. Trzy pasażerki nie przeżyły wypadku. Akt oskarżenia trafi dziś do Sądu Rejonowego w Sokółce. - Dziewczyna sama chce poddać się karze. Zgodziliśmy się na trzy lata więzienia w zawieszeniu na sześć lat, zakaz prowadzenia pojazdów na osiem lat, karę grzywny i kuratorski dozór - powiedziała Dorota Antychowicz z Prokuratury Rejonowej w Białymstoku. - Zobaczymy, czy sąd to uwzględni. Podczas przesłuchań dziewczyna nie przyznała się do winy. Tłumaczyła, że nic nie pamięta - Nie udało się nam ustalić, dlaczego doszło do tej tragedii. Druga 18-latka, która przeżyła wypadek, również nic nie pamięta - dodała Antychowicz. Dziewczęta chodziły do tej samej szkoły. W tym roku miały zdawać maturę. Po wypadku w gminie Dąbrowa Białostocka ogłoszono trzydniową żałobę - doniosła białostocka “Gazeta Wyborcza”.