Łódzki “Express Ilustrowany” opublikował następującą informację (przytaczamy ją za publikacją na stronie “Nasze miasto pl”):
Kierowca z 25-letnim stażem zdał ponownie egzamin na prawo jazdy dopiero za ósmym razem!
Roman Ostrowski, mechanik samochodowy i kierowca z 25-letnią praktyką, dopiero za ósmym razem zdał ponowny egzamin na prawo jazdy w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Łodzi.
W trzech przypadkach złożył skargę do urzędu marszałkowskiego, twierdząc, że egzaminatorzy niesłusznie go oblali. Dwa egzaminy już unieważniono, trzecia skarga jest rozpatrywana. Pan Roman zamierza teraz domagać się od WORD finansowego zadośćuczynienia za straty moralne, dojazdy na egzaminy (mieszka w Poddębicach), które powinien zdać oraz za to, że w tym czasie musiał zamykać prowadzony przez siebie warsztat samochodowy.
- Nie ukrywam, że prawo jazdy straciłem za jazdę po kielichu. Teraz nie biorę alkoholu do ust - mówi Roman Ostrowski, który dziś jest wiceprezesem Stowarzyszenia Abstynentów.
- To, co wyprawiają łódzcy egzaminatorzy, to skandal. Wmawiają błędy, oblewają za sytuacje, które nie miały miejsca. Raz nie zdałem, bo rzekomo nie zatrzymałem się na skrzyżowaniu przed zieloną strzałką. Gdy wniosłem skargę - okazało się, że akurat z tego egzaminu nie nagrał się film. Podczas kolejnego egzaminu pani egzaminator twierdziła, że nie zatrzymałem się przed sygnalizatorem. Tym razem film był i to ja miałem rację. Egzamin unieważniono.
Następna moja skarga czeka teraz na rozpatrzenie. Jestem pewien, że ponownie negatywny wynik egzaminu zostanie podważony.
Pan Roman chce od WORD zadośćuczynienia, a pieniądze zamierza przeznaczyć na cel dobroczynny. Apeluje również do osób, które mają jakiekolwiek wątpliwości co do wyniku egzaminu, by pisały skargi na egzaminatorów do urzędu marszałkowskiego.
- Niestety ludzie, którzy nie zdali, boją się, że będzie to miało wpływ na ich kolejne podejścia - dodaje. - A na pewno w wielu spornych przypadkach mają rację.
Unieważnienie egzaminu państwowego oznacza jedynie zwrot jego kosztów. Nikt nie zwróci kursantom straconego czasu i nerwów. A zdawać i tak trzeba ponownie.
Dyrektor WORD w Łodzi udostępnił nam tekst następującego oświadczenia
Łódź, dn. 12 czerwca 2008 r.
Pan Marcin Kowalczyk
Redaktor Naczelny Expressu Ilustrowanego
ul. ks. I. Skorupki 17/19 90-532 Łódź
O Ś W I A D C Z E N I E
Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Łodzi w związku z artykułem “Chcę od WORD zadośćuczynienia”, który ukazał się w dniu 12.06.2008 roku na łamach Expressu Ilustrowanego, na stronie szóstej, prosi o zamieszczenie w trybie Prawa Prasowego oświadczenia o następującej treści:
1. Pan redaktor Tomasz Jabłoński w sposób tendencyjny, nieobiektywny i wybiórczy w wielu swoich artykułach przedstawia sprawy dotyczące działalności łódzkiego WORD, np. “Słomą odgradzają WORD”, “Egzaminy z poślizgiem”, “Egzaminatorzy jak święte krowy”. Kolejnych tytułów o podobnej treści pod redakcją Pana T. Jabłońskiego przedstawiających WORD w Łodzi i zatrudnionych w nim egzaminatorów w negatywnym świetle mógłbym wymienić dziesiątki.
2. W ostatnim artykule z dnia 12 czerwca 2008 roku jednostronnie przedstawiono oświadczenia Pana Romana Ostrowskiego, któremu odebrano wcześniej uprawnienia za prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu. Nie dano szansy przedstawienia swojej opinii przedstawicielom WORD w Łodzi, co jest niezgodne z Prawem Prasowym i łamie zasady dziennikarskiego obiektywizmu. Osoba, której odebrano prawo jazdy za alkohol, w świetle tysięcy ofiar: zabitych i rannych na polskich drogach, których sprawcami są nietrzeźwi kierowcy powinna z większym dystansem ocenić zaistniałą sytuację a nie wzywać kolejnych kandydatów na kierowców do pisania skarg na WORD i egzaminatorów.
Sprawdziłem historię przeprowadzonych egzaminów w WORD w Łodzi, w których uczestniczył Pan Roman Ostrowski. Muszę stwierdzić, iż rzeczywiście jeden egzamin został unieważniony, ze względu na brak nagrania z egzaminu na trwałym nośniku przechowywanym u nas przez 14 dni. Spowodowane było to uszkodzeniem urządzenia rejestrującego obraz i dźwięk, co się czasami, niestety zdarza i egzamin jest wtedy powtarzany na koszt WORD. W drugim przypadku, kiedy nadzór z Urzędu Marszałkowskiego unieważnił egzamin przeprowadzony w dniu 18 kwietnia 2008 roku, jako przedstawiciele WORD w Łodzi nie zgadzaliśmy się z opinią tegoż nadzoru. Ewidentnie, co widać na filmie z egzaminu, samochód egzaminacyjny nie zatrzymał się przed sygnalizatorem w chwili, gdy nadawany był sygnał czerwony
i paliła się zielona strzałka. Nie dostrzegła tego, co nas dziwi, Pani Mariola Jędrzejewicz z Organu Nadzoru- Urzędu Marszałkowskiego, rozpatrująca skargę złożoną przez Pana Romana Ostrowskiego. Całą tą sprawę analizował i opiniował najbardziej doświadczony egzaminator nadzorujący WORD w Łodzi Pan Włodzimierz Salski, członek Państwowej Komisji Weryfikacyjnej. Według opinii Pana Włodzimierza Salskiego wynik negatywny z egzaminu był w pełni uzasadniony! Przeciwko takiej decyzji Organu Nadzoru jakim jest Urząd Marszałkowski postanowiliśmy tym razem nie odwoływać się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego (byłoby to niezręczne). Ubolewamy jedynie, że taką decyzję Organ Nadzoru podjął w tym przypadku. To jest egzamin państwowy i to czy się jest kierowcą zawodowym z dużym stażem, czy początkującym amatorem nie ma znaczenia, trzeba bezbłędnie wykonywać wszystkie zadania określone
w Rozporządzeniu Ministra Infrastruktury z dnia 27 października 2005 r. w sprawie szkolenia, egzaminowania i uzyskiwania uprawnień przez kierujących pojazdami, instruktorów i egzaminatorów (Dz. U. Nr 217 poz. 1834 z późn. zm.).
3. Zauważyliśmy, że z Panem Tomaszem Jabłońskim od kilkunastu miesięcy współpracuje Pan Mieczysław Karbowańczyk, instruktor nauki jazdy (często jego nazwisko i wypowiedzi pojawiają się w artykułach Pana T. Jabłońskiego). Jako pełnomocnik osób odwołujących się od wyniku egzaminu na prawo jazdy, ten Pan również w sposób tendencyjny przedstawia swoje argumenty i wielokrotnie nie przyjmuje do wiadomości, że istnieje instrukcja przeprowadzania egzaminów państwowych na prawo jazdy. W 99% procentach skarg, przy których pełnomocnikiem był Pan Karbowańczyk, skarga okazała się bezzasadna. Na tego Pana składaliśmy do Prokuratury Rejonowej Łódź Bałuty wniosek o wszczęcie postępowania z tytułu fałszowania podpisów kandydatów na kierowców i nakłaniania osób przed łódzkim WORD do składania skarg.
4. W WORD w Łodzi przeprowadzanych jest rocznie ok. 67.000 egzaminów
i przypadających na nie skarg, np. w 2007 roku jest około 100rocznie z tego uznanych tylko lub aż 7 skarg. Staramy się każdą wątpliwość osób zdających szczególnie na kat. B w przypadku negatywnego wyniku wyjaśnić, często oglądamy dokonane wcześniej nagranie na trwały nośnik (wizja i fonia) wspólnie z osobami, które taki wynik kwestionują oraz analizujemy przyczyny takiego wyniku. To, że się czasami zdarzają też błędy po stronie egzaminatorów podczas egzaminu praktycznego nie powinno być naszym zdaniem wiecznym i jedynym tematem dla Pana T. Jabłońskiego, szczególnie do ciągłego ich atakowania i kwestionowania decyzji egzaminatorów bez wnikliwego i kompetentnego wyjaśnienia sprawy i przedstawienia jej w sposób obiektywny a nie tendencyjny i złośliwy. Egzamin i egzaminatorzy są, bo tak obecnie stanowi polskie prawo.
W dniu 7 lipca 2008 roku organizujemy Międzynarodową Konferencję na temat szkolenia i egzaminowania kierowców w krajach Unii Europejskiej i w Polsce i będziecie mogli państwo zapoznać się z Europejskimi Systemami Szkolenia i Egzaminowania.
5. Trzecia skarga z dnia 30 maja 2008 roku, którą złożył Pan Ostrowski,(podobno bardzo doświadczony kierowca), który żąda zadośćuczynienia od WORD za poniesione straty moralne i dojazdy na egzaminy, dotyczy sytuacji na egzaminie podczas, której Pan Roman Ostrowski będąc na ulicy jednokierunkowej, kiedy poruszał się prawym pasem, próbował skręcić w lewo na skrzyżowaniu, nie upewniwszy się o możliwości wykonania tego manewru. Tym spowodował poważne zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym. W tej sprawie opinię wydał również Pan Włodzimierz Salski. Czekamy na ostateczną decyzję Urzędu Marszałkowskiego w Łodzi
Reasumując ubolewam , że tak poczytna gazeta, którą często czytamy i zprzyjemnością prenumerujemy jako WORD w Łodzi, zatrudnia tak złośliwego i niekompetentnego dziennikarza jakim naszym zdaniem jest Pan T. Jabłoński, który “nawołuje ustami osoby skazanej za jazdę po alkoholu zamiast ją napiętnować” do składania skarg innych kandydatów.
Prosimy o zamieszczenie oświadczenia w imię prawa polskiego w Waszej gazecie.
Egzaminatorzy są urzędnikami publicznymi i wykonują swoją ciężką pracę niejednokrotnie w bardzo trudnych warunkach klimatycznych. Także przy dużym natężeniu ruchu, gdzie często samochody egzaminacyjne są ofiarami stłuczek, najechań itp. Mogą oczywiście osobom zdającym nie podobać się ich decyzje oraz ich zachowanie. Niemniej egzamin, który jest przez nich przeprowadzany jest egzaminem państwowym i przeprowadzany jest zgodnie z narzuconymi przepisami ustawy. Egzamin w zakresie kat. B prawa jazdy jest rejestrowany na taśmie (wizja i fonia). Praca egzaminatorów podlega ocenie egzaminatorów nadzorujących i dyrekcji WORD.
W naszym WORDpracuje około 44 egzaminatorów w tym 30 młodych, którzy niedawno otrzymali uprawnienia po bardzo trudnych egzaminach państwowych, gdzie zdawalność wynosi około 20%.
Uważam, że egzaminatorom należy się również szacunek za ich ciężką pracę , a takie tendencyjnie przedstawioneartykuły i brak obiektywizmu przez Pana Tomasza Jabłońskiego szkodzą nie tylko wizerunkowi WORD w Łodzi ale również i Waszej gazecie.
Z poważaniem
Do wiadomości:
1. Pan Włodzimierz Fisiak – Marszałek Województwa Łódzkiego
2. Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich