INTERIA.pl podejmuje – jak bumerang powracający na łamy - temat wyboru ośrodka szkolenia. Czytamy: pomimo bardzo wielu OSK na rynku bardzo trudno wybrać ten, który spełni nasze oczekiwania, pozwoli nauczyć porządnie jeździć autem i w konsekwencji zdać egzamin na prawo jazdy. Pewna część z nich ma ugruntowaną pozycję i mimo wysokich cen, gwarantują bardzo wysoki poziom szkolenia. Jakimi kryteriami kierować się, by wybrać Ośrodek, i być z wyboru zadowolonym? I oto próba odpowiedzi: po pierwsze sprawdzić warunki działania ośrodka (lokal, wyposażenie, plac manewrowy, pojazdy szkoleniowe, kadra instruktorska, wpis do rejestru). Jako ważne autor informacji wskazuje sprawdzenie rodzaju i typu pojazdów w ośrodku. Dla każdego kursanta ważne jest, aby jeździć tym samym autem zarówno na kursie jak i na egzaminie - argumentuje. I dalej czytamy: Od dłuższego czasu pojawiają się tzw. "firmy krzaki", mające cały Ośrodek w swoim aucie (biuro, salę wykładową, pomoce dydaktyczne) - one to oferują kurs kat. B zdecydowanie taniej. Wybierając taką "Szkołę" trzeba liczyć się z oszustwem - wykładów nie będzie, a zajęcia praktyczne zrealizujemy w 75%. To przeważnie nie wystarczy, by zdać egzamin a późniejsze koszty znacznie przekroczą koszt dobrze i rzetelnie poprowadzonego kursu. Nie idźmy na łatwiznę, odwiedźmy kilka szkół jazdy, aby zobaczyć czym dysponują - radzi INTERIA.pl. Chcąc zaoszczędzić 100 -200 zł stracimy nerwy, czas i w konsekwencji dopłacimy do kursu znacznie więcej. Zapytajmy czy są wykłady, a nie, czy ich nie ma. Czy dostaniemy materiały do nauki, a nie tylko test na płytce. Zapytajmy znajomych, przyjaciół czy krewnych, czy ich szkoła jazdy zdała surowy egzamin - organizując szkolenie na wysokim poziomie. Przecież prawo jazdy robi się często tylko raz w życiu.