230 kar od początku lipca otrzymali przewoźnicy od Zarządu Transportu Miejskiego stolicy za brak działającej klimatyzacji w autobusach. W Warszawie klimatyzację ma 627 spośród około półtora tysiąca autobusów, które wyjeżdżają codziennie na ulice w godzinach szczytu. Niestety w wielu pojazdach klimatyzacja nie działa. Rozgoryczeni i udręczeni upałem pasażerowie skarżą. Kierowcy najczęściej tłumaczą, że klimatyzacja popsuła się, albo jest mało wydajna. Jak po kontrolach okazuje się, klimatyzacja najczęściej nie działa w autobusach z logo PKS Grodzisk Maz. (117 kar). Przewoźnik dysponuje ponad setką 12-metrowych scanii, które zachwalał jako bardzo nowoczesne. Bardzo często okna są w nich otwarte i gorące powietrze wpada do środka. 60 kar wlepiono firmie Mobilis, 29 Miejskim Zakładom Autobusowym, a 24 firmie ITS Michalczewski. Kary polegają na tym, że pod koniec miesiąca przewoźnik dostaje zmniejszoną zapłatę za przewozy. Zgodnie z umową między ZTM a przewoźnikami muszą oni utrzymywać w autobusach temperaturę w przedziale 18-25 stopni Celsjusza.
Często jest jednak goręcej. - To nie jest tak, że kierowcy nie włączają klimatyzacji. Po prostu nie zdąży ona wychłodzić wnętrza, bo co chwila otwierają się drzwi. Przypominamy, że w klimatyzowanych autobusach pasażerowie powinni sami otwierać drzwi przyciskiem. Wtedy wnętrze pojazdu nie będzie się niepotrzebnie ogrzewać, jeśli nikt nie wysiada. MZA zapowiadają, że klimatyzacja będzie bardziej efektywna. - Zaczynamy zamawiać autobusy z klimatyzacją w wersji śródziemnomorskiej. Pasażerowie na pewno odczują większy chłód. Do tej pory autobusy miały klimatyzację w wersji dla Europy Środkowej.