W ciągu 12 godzin wrocławscy strażnicy miejscy ustalą dane każdego kierowcy, który złamał przepisy. Dotąd trwało od 3 do 6 tygodni. Po tym czasie na wystawienie mandatu było już za późno (można to zrobić do 30 dni od daty wykroczenia), więc strażnicy kierowali wnioski do sądów grodzkich. “ Dochodziło do takich paradoksów, że do nas przychodził kierowca, który chciał zapłacić mandat. Ale my nie mogliśmy go wystawić, bo już wysłaliśmy wniosek do sądu w jego sprawie” - opowiada Robert Korzeniowski, naczelnik sekcji fotoradarów straży miejskiej. Takie sytuacje to już przeszłość, bo teraz na dane właściciela strażnicy będą czekać góra 12 godzin. Takie przyspieszenie gwarantuje dostęp do Centralnej Ewidencji Pojazdów Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji. Wrocławska straż miejska ja ma go.