Starsi pasażerowie mają różnego typu problemy z chodzeniem. Jadą do lekarze, do kościoła itd. najczęściej jeden, dwa przystanki. Najpierw stoją na przystankach, na którym – najczęściej - nie ma ławek, albo miejsca jest za mało. W autobusie i tramwaju też stoją. Ustąpić miejsca? Niezbyt często. Sprawa dotyczy nie tylko ludzi starszych. Napisała do "Gazety" kobieta: "Przez całą ciążę stałam w tramwajach, autobusie. Portal dla rodziców Gurgle.compoliczył, że na pięć kobiet w ciąży cztery stoją podczas podróży transportem publicznym. Redaktorzy portalu zapytali czytelników, dlaczego tak rzadko ustępują miejsca. Odpowiedzi były zaskakujące. Ankietowani odpowiadali, że nie potrafią odróżnić brzucha kobiety ciężarnej od brzucha kobiety z nadwagą. I bojąc się, że mogą obrazić grubą osobę, nie proponowali jej miejsca siedzącego. Takie wyjaśnienia to zwykły wykręt. Czy dzisiaj zapomnieliśmy już o wstydzie? Czy aż tak się znieczuliliśmy? Dlaczego odwracamy wzrok? Być może nie reagujemy ze strachu albo dla świętego spokoju, ale tolerując sytuację, gdy młody siedzi i rechoce, a starszy stoi nad nim i milczy, sprawiamy, że gdy my będziemy starzy, już nikt na pewno nie ustąpi nam miejsca. A może nas w ogóle nie wpuszczą do tramwaju? Bo przecież stary, słaby i brzydki nie będzie już zasługiwał na okazanie szacunku.