Obywatele wygrali z fiskusem dzięki unijnemu Trybunałowi Sprawiedliwości i prasie. Teraz w majestacie prawa mogą odebrać bezprawnie pobrane pieniądze od sprowadzonych z zagranicy używanych aut. Procedura nie jest prosta – informuje “Gazeta Wyborcza”. Wniosek o zwrot nadpłaconego podatku akcyzowego podatnik składa do urzędu celnego (pamiętaj: nie do urzędu skarbowego!), w którym zapłacił podatek. Najpierw następuje weryfikacja wniosku przez naczelnika urzędu celnego. Naczelnik wydaje decyzję o zwrocie pieniędzy podatnikowi będącemu importerem samochodu, ale pieniędzy nie wypłaca. Dopiero na podstawie decyzji naczelnika urzędu celnego dyrektor izby celnej przelewa podatnikowi należne pieniądze z rachunku bankowego. Dlaczego tak? Otóż instytucje terenowej administracji skarbowej (np. Urząd Skarbowy Warszawa Mokotów) mają swoje rachunki bankowe, a administracja celna nie! Wszystkie urzędy celne wdanym województwie wszystko załatwiają poprzez rachunek izby celnej - jednej w każdym województwie. Kiedy decyzja urzędu celnego nie jest dla nas korzystna, to wciągu 14 dni odwołujemy się właśnie do izby celnej. Uwaga: odwołanie składamy do niej jednak nie bezpośrednio, lecz za pośrednictwem tego urzędu celnego, który wydał niekorzystną dla nas decyzję. Jeśli także decyzja izby celnej nas nie zadowala, to pozostaje nam skierować sprawę do wojewódzkiego sądu administracyjnego. Przypominam, że już wcześniej - przed orzeczeniem Trybunału - korzystne dla podatników wyroki zapadały w sądach administracyjnych, m.in. w Białymstoku i Olsztynie.