Dwa pierwsze pomiary i od razu dwa mandaty - tak władze miasta nad Narwią zainaugurowały działalność specjalnej wagi drogowej, którą za 90 tysięcy złotych wybudowano w niewielkiej zajezdni przy prowadzącej do rzeki ulicy Zjazd. To tędy przejeżdżają przecinające tranzytem w drodze z krajów bałtyckich do centralnej Europy tiry. Na moście obowiązuje ograniczenie ich wagi do 30 ton. Do tej pory, dzięki wyrywkowym kontrolom Inspekcji Transportu Drogowego wiadomo było że jest ono przez wielu kierowców lekceważone. Pierwszy dzień działania stałej wagi, postawionej właśnie po to by wyeliminować niezdyscyplinowanych przewoźników, potwierdził wcześniejsze negatywne doświadczenia. Oba losowo wybrane do kontroli tiry przekraczały dopuszczalną wagę, rekordzista o 16 ton. To nie jedyny sposób w jaki władze Łomży zamierzają walczyć z nawałą ruchu tranzytowego. Od 15 lipca w godzinach nocnych - od 22 do 6 rano, na ulicach miasta będzie obowiązywał zakaz poruszania się ciężarówek powyżej 12 ton. Wszystko po to, by wyeliminować uciążliwy dla mieszkańców hałas. Władze Łomży same domagają się, by prowadząca przez nie droga nr 61 miała międzynarodowy charakter tranzytowy. Chcą jednak by samo miasto omijał on obwodnicą. Tymczasem według planów drogowców, chociaż przez Łomżę przejeżdża mniej więcej tyle samo tirów co przez Augustów, budowę trasy omijającej miasto zaplanowano w nieokreślonej precyzyjnie, dość odległej przyszłości.