“Gazeta Olsztyńska” relacjonuje: Urzędnicy w wydziale komunikacji w Olsztynie wymagają pieczęci banku i podpisu od klientów, którzy dokonali internetowego przelewu. Mówią, że działają zgodnie z prawem. I pewnie tak jest, ale w innych urzędach i instytucjach elektroniczne przelewy są honorowane bez potwierdzeń. Też zgodnie z prawem. Olsztyński wydział komunikacji postawił na internet. Na stronie internetowej wydziału można nawet umówić się z urzędnikiem na konkretny dzień i godzinę. Wirtualne szaleństwo ma jednak swoje granice. Sa nimi pieniądze, mówiąc dokładnie internetowe przekazy. - Gdy przyniosłem wydruk potwierdzający przelew bankowy przez internet, to nie chcieli go uznać - opowiada mieszkaniec Olsztyna. - Zażądali pieczątki banku i podpisu pracownika na wydruku. Chociaż jest na nim informacja, że na podstawie ustawy prawo bankowe wygenerowane elektronicznie potwierdzenie wykonania przelewu nie wymaga podpisu ani stempla. We wszystkich instytucjach, firmach i urzędach, do których dzwoniliśmy potwierdzenia bez stempla i podpisu są honorowane. Nawet pracownicy pogotowia energetycznego, którzy przychodzą odłączyć licznik prądu za nieopłacone rachunki, też honorują wydruki bez stempli i podpisów. W Urzędzie Miasta w Olsztynie też można przedstawiać potwierdzenia przelewu wygenerowane przez tzw. bankowość elektroniczną, ale... z wyjątkiem wydziału komunikacji. Zdaniem Anety Szpaderskiej, rzecznika ratusza tego wymaga prawo. - Nie robimy żadnych problemów i uznajemy wydruki internetowe. Stosujemy się do przepisów bankowych - usłyszeliśmy od Ireneusza Leńca, naczelnika wydziału komunikacji w Ełku.