Kiedy żar leje się z nieba, temperatura w samochodzie zaparkowanym na słońcu wzrasta do 50 lub więcej stopni. Osoba zamknięta w takich warunkach jest skazana m.in. na odwodnienie i osłabienie. W przypadku małego dziecka dolegliwości te mogą się jeszcze nasilić. Od wielu dni słupek rtęci na termometrach oscyluje wokół 30 kreski. Niestety zdarzają się sytuacje zostawiania dzieci w pojazdach zaparkowanych na słońcu. Na przykład na początku czerwca w Dzierżoniowie nieodpowiedzialna matka zostawiła w rozgrzanym aucie 2-letnią córeczkę. Spoconemu i płaczącemu dziecku pomogli przypadkowi przechodnie. Nie pamiętam podobnych wypadków - podkreśla Monika Bąk, rzecznik Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Szczecinie. - Porzucony nawet na chwilę maluch jest przerażony, z czasem traci coraz więcej wody, organizm się przegrzewa, pojawiają się wymioty. Błędem jest myślenie: dziecko śpi, więc idziemy do sklepu bez niego. Trzeba go obudzić i zabrać.