"W nocy z poniedziałku na wtorek straż miejska i policja ustawiła fotoradar w jednym z najniebezpieczniejszych miejsc w stolicy, przy budynku klubu sportowego Spójnia na Wisłostradzie (gdzie życie straciło wielu kierowców). Od godz. 23 do 6 rano pracował na okrągło. W godzinę zrobił około stu zdjęć!" W ciągu całej nocy około osiemset. Trzystu kierowców ponad dwukrotnie przekroczyło prędkość. "Znaczne przekraczanie prędkości na ulicach stolicy nie jest już zjawiskiem. To ewidentna patologia. Trzeba walczyć z nią z całą konsekwencją" - ocenia mł. insp. Artur Flądro z warszawskiej straży miejskiej."