(296-7jm)
Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego opracował raport dotyczący rejestracji oraz sprzedaży motocykli i motorowerów w 2008 roku i w styczniu 2009 roku. Wynika z niego, że w 2008 roku zarejestrowaliśmy rekordową liczbę nowych i używanych jednośladów – prawie 220 tys. To o 39 proc. więcej niż rok wcześniej.
W aglomeracjach skutery i motocykle sprawdzają się. Są sposobem na miejskie korki, łatwiej też nimi zaparkować i są tańsze w eksploatacji. Specjaliści od motoryzacji tłumaczą, że popularność jednośladów jest tak duża, iż możemy już mówić o subkulturze. Na forach internetowych fani udzielają sobie rad, dyskutują o technikach jazdy, sprzedają akcesoria, zapraszają się na zloty; organizują kluby i ustalają niepisane prawa oraz zwyczaje - powiedział “Życiu Warszawy” Mariusz Kłos z klubu motocyklowego EAGLES FREE GROUP. Jakie? Pozdrawiają się w czasie mijania na drodze, a jadąc w grupach, trzymają się ustalonego szyku. – Na początku jedzie najwolniejszy, by nie musiał gonić reszty – opowiada Łukasz Jeruzal. - A gdy motocyklista widzi innego, który próbuje naprawić swój sprzęt przy trasie, zwykle zatrzymuje się i oferuje pomoc. Jesteśmy wspólnotą – zaznacza. Motocykliści angażują się też w pomoc potrzebującym. Zbierają pieniądze na WOŚP. W kwietniu kluby zrzeszone w Kongresie Polskich Klubów Motocyklowych zorganizowały zbiórkę krwi dla dzieci. - Chcemy zmienić wizerunek motocyklisty – tłumaczy Mariusz Kłos, który do godz. 18 chodzi w garniturze, a później jeździ w skórze. - Nie chcemy być tylko kojarzeni z szaleńcami na motorach.