Przegląd prasy

Wyciąć drzewa, czy zamknąć sklepy monopolowe?

29 kwietnia 2014

22ec4b3446207a305bc8958d2bf5d4f106619fac

a7e0fd7e4fae09c641c93212c2624cc7db07d2d5

79bda09322b7c4fa7b26f3fd0f7a12701d549504

A jak w innych krajach z przydrożnymi drzewami? (492-11 oraz 12 i 13 fot. jola michasiewicz)

Czy drzewa powinny znikać z poboczy? - Tak! - odpowiada znany polski rajdowiec Krzysztof Hołowczyc. I dodaje: - Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla śmierci na przydrożnych drzewach. - Ile jest wypadków, które są spowodowane przez pijanych kierowców? Czy to znaczy, że mamy zamknąć sklepy monopolowe? - odpowiadają oponenci.

Po wypadku w Klamrach pod Chełmnem, w którym zginęło kilkoro młodych ludzi Krzysztof Hołowczyc napisał: "Ile ludzi musi jeszcze zginąć, żebyśmy wreszcie zrozumieli, że drzewa nie mogą rosnąć przy drodze! Rocznie w Polsce w zdarzeniach z drzewami ginie kilkaset osób! Wyobraźcie sobie, jaki to bezmiar tragedii dla ich najbliższych... Tysiące zostaje inwalidami do końca życia... Tylko dlatego, że ktoś bezmyślnie posadził drzewo przy drodze - bo tak robili już nasi dziadowie, w czasach gdy podróżowało się furmankami. Proszę tylko nie pisać, że to nie drzewa wpadają na samochody tylko odwrotnie albo że drzewa upiększają drogę. Nie piszcie też, że pewnie byli pijani, młodzi, głupi. Każdy może popełnić błąd, ale nie może być za to karany śmiercią!". Wpis rajdowca wywołał dyskusję - czy drzewa powinny zniknąć z poboczy? - To nie jest rozwiązanie - uważa Janusz Chmielowiec, instruktor nauki jazdy. - Ile jest wypadków, które są spowodowane przez pijanych kierowców? Czy to znaczy, że mamy zamknąć wszystkie sklepy monopolowe? Tu rozwiązaniem jest edukacja i uświadamianie kierowcom, jak ich zachowanie za kółkiem może przełożyć się na sytuacje na drodze. Podobnego zdania jest prof. Andrzej Basiński, ordynator Klinicznego Oddziału Ratunkowego w Uniwersyteckim Centrum Medycznym w Gdańsku: - To nic nie da. Są kierowcy, którzy jadą 150-170 km/godz. w warunkach, w których bałbym się jechać 90 km. I nawet jeśli na ich drodze nie rosłoby ani jedno drzewo, to i tak w końcu trafią na jakiś słup albo do rowu. - Mówienie o masowym wycięciu drzew jest niedorzecznością, nie możemy popadać w paranoję - uważa z kolei Grzegorz Stachowiak, dyrektor Zarządu Dróg Wojewódzkich w Gdańsku. - Musimy oczywiście dbać o bezpieczeństwo na drodze, ale trzeba także pamiętać o tym, że jednocześnie powinniśmy dbać o przyrodę. Na pytanie, czy drzewa stanowią zagrożenie na drodze, odpowiem: w niektórych przypadkach tak. I te przypadki sukcesywnie eliminujemy. Jednostki terenowe objeżdżają drogi i przeglądają je m.in. pod kątem bezpieczeństwa. Jeśli zauważą, że drzewo stanowi zagrożenie, bo np. znajduje się za blisko jezdni, wówczas do wójta czy burmistrza kierowany jest wniosek o jego usunięcie. I jeszcze autor listu otwartego do Krzysztofa Hołowczyca. Pan zaś mówi: Wytnijmy drzewa, będzie bezpieczniej. Tymczasem masowa wycinka trwa już kilka lat i choć wycięto kilka tysięcy przydrożnych drzew, to liczba śmiertelnych ofiar nie maleje. Zna Pan te dane? Może to zatem nie drzewa zabijają kierowców? Zawsze zastanawiało mnie, dlaczego na stacjach benzynowych sprzedawany jest alkohol? Nadchodzi święto państwowe czy kościelne, wszystkie sklepy są zamknięte, kto nie zrobił zakupów na czas, temu może zabraknąć pieczywa. Ale flaszkę kupi zawsze. W piątek i największy świątek. Przez całą dobę. Na stacji benzynowej. Nie wydaje się to Panu dziwne? (...) Darzę Pana dużym szacunkiem, Panie Krzysztofie, i będzie mi bardzo miło, gdy wypowie się Pan publicznie na temat alkoholu sprzedawanego na poboczach i na temat alkomatów uniemożliwiających odpalenie auta. Chyba że Pana zdaniem nie jest to żaden problem. Z poważaniem.