(Fot.: PD@N 410-7)
^ Pracownicy WORD w Poznaniu zapisują na egzaminy przy pięciu okienkach (zwykle czynne są trzy). Ale kolejki i tak są bardzo długie.
Kilkaset osób dziennie oblega Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego. Najtwardsi pojawiają się w nocy. Ścigają się z czasem. Jeśli ten wyścig przegrają, będą zdawać egzamin na nowych warunkach. Ośrodek utworzy dodatkowe grupy zdających.Jest jeszcze ciemno, a pod budynkiem Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego przy ul. Wyszyńskiego w Bydgoszczy stoją tłumy. W ciepłych kurtkach, niektórzy mają termosy z kawą i herbatą. Wszyscy cierpliwie czekają, kiedy drzwi WORD zostaną otwarte i będzie można, już pod dachem, ustawić się w ogonku do biura obsługi klienta, gdzie zapisywani są chętni do zdawania egzaminu na prawo jazdy. Tak aktualną sytuację w bydgoskim WORD opisuje “Gazeta pl Bydgoszcz”. Tam - jak mówią - dziennie zjawia się nawet 600 osób. W Poznaniu to samo, przed okienkami rejestrującymi przepychanki i kłótnie. W piątek przed sylwestrem ok. 200 osób czekało pod siedzibą WORD-u już o świcie. Kolejni musieli odstać aż sześć godzin! Ciężko było nawet ustalić, gdzie kończy się kolejka - donosiła “Gazeta pl Poznań”. W wielu WORD-ach uruchamiane są dodatkowe grupy zdających. Tak dzieje się w całym kraju, niektóre ośrodki egzaminowania oceniają, iż już mają za sobą ponad 20% wzrost zdających w stosunku do roku ubiegłego, inni mówią - takiego oblężenia ośrodek nie przeżywał nigdy. Kandydaci na kierowców spędzają przed ośrodkami egzaminowania wiele godzin, są zestresowani i przestraszeni “przyszłym trudniejszym egzaminem”, tzw. “testem dynamicznym”, ośrodki szkolenia starają się nadążyć za zapotrzebowaniem. My jednak mamy wątpliwości, czy cała ta sytuacja nie spowoduje, iż jakość może zabraknąć jakości szkolenia, a na drogach pojawią się kierowcy, którzy będą szlifowali swoje umiejętności bez pomocy doświadczonego szkoleniowca i mogą stać się zagrożeniem dla bezpieczeństwa ruchu drogowego. Tymczasem szkolą i egzaminują od rana do wieczora.